Koronawirus był w Polsce o wiele wcześniej? Lekarz potwierdza

Koronawirus był w Polsce o wiele wcześniej? Lekarz potwierdza

Koronawirus rozprzestrzenia się na świecie od wielu miesięcy. W Europie pojawił się dość szybko, jednak Polska nie została nim dotknięta od razu. Pierwszy przypadek COVID-19 stwierdzono u nas 4 marca. Jak się jednak okazuje, istnieje duża szansa, że chorowaliśmy już wcześniej.

Zdjęcie Koronawirus był w Polsce o wiele wcześniej? Lekarz potwierdza #1

Tego zdania jest profesor Jarosław Sławek. Jest on ordynatorem oddziału neurologii w Szpitalu im. Świętego Wojciecha na gdańskiej Zaspie, wojewódzkim konsultantem w tej dziedzinie oraz prezesem Polskiego Towarzystwa Neurologicznego i Polskiej Rady Mózgu.

Skąd takie wnioski profesora Sławka?

Okazuje się, że lekarz poddał się rutynowemu badaniu na obecność koronawirusa. Co ciekawe, badanie wykazało, że prof. Jarosław Sławek ma we krwi przeciwciała koronawirusa tzw. odpowiedzi później. Oznacza to, że przebył chorobę COVID-19 przynajmniej 6 tygodni wcześniej.

Na szczęście, pomimo przeciwciał, lekarz jest zdrowy i nie zaraża.

Jak sam twierdzi, do zakażenia prawdopodobnie doszło na początku roku, kiedy to w styczniu spędzał urlop w północnych Włoszech. Wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że koronawirus dotarł do Europy. Dodaje, że w tamtym regionie, w tamtym czasie sporo osób chorowało, jednak nikt nie podejrzewał, że to wina wirusa z Wuhan. Pierwszy przypadek w Europie stwierdzono bowiem dopiero 21 lutego.

– Gdy kaszlałem, czułem, jakbym miał w płucach szkło. Byłem w złej formie na tyle, że zrobiłem sobie zdjęcie RTG płuc – powiedział prof. Jarosław Sławek. I dodał: – Myślę, że koronawirus był we Włoszech, a także w Polsce znacznie wcześniej niż 4 marca, kiedy to ogłoszono pacjenta "0". - mówił profesor dla Radia Zet.

Zdjęcie Koronawirus był w Polsce o wiele wcześniej? Lekarz potwierdza #2

Profesor Sław zaznacza też, że jego zdaniem najbardziej skuteczne są badania DNA z próbek pobranych z nosa i gardła. Trzy takie testy jasno wykazały, że posiada on przeciwciała przeciwko koronawirusowi, jednak test surowicy krwi nic takiego nie wykazał.

Przypadek profesora jasno potwierdza, że wielu Polaków może przechodzić tę chorobę i nawet o tym nie wiedzieć. Ważne więc, aby stosować się do zaleceń i nosić maseczki, aby nikogo nie zarazić.

Agnieszka

Polecane