Ośmieszony uczestnik “Mam talent” skomentował zdarzenie: "pogrozili mi"!

Ośmieszony uczestnik “Mam talent” skomentował zdarzenie: "pogrozili mi"!

W półfinale “Mam talent” doszło ostatnio do kontrowersji, które odbiły się głośnym echem w mediach. Jeden z uczestników po swoim występie został nazwany palantem przez Agnieszkę Chylińską. Wcześniej natomiast nie działał mu mikrofon. “Baranek” sądzi, że wyłączono go specjalnie”.

Zdjęcie Ośmieszony uczestnik “Mam talent” skomentował zdarzenie: "pogrozili mi"! #1
Źródło:https://www.facebook.com/baranekbasketball/photos/a.294508443965081/2554614617954441/?type=3&theater

Występ Tomasza “Baranka” Barana

Występ Baranka polegać miał na wykonywaniu sztuczek z piłką do kosza oraz zabawianiu publiczności śmiesznymi komentarzami. Jego mikrofon przestał w trakcie występu działać, co trochę go zirytowało, ponieważ nie mógł on w pełni wykonać swojego pokazu. Po zakończeniu występu Baranek powiedział:

-To nie było do końca miłe. Ogólnie o całej otoczce, o was - do mikrofonu Prokopa.

Na to odpowiedziała mu Chylińska:

-Mnie jako jurorowi jest przykro, że wzięliśmy Ciebie do półfinału, a ty zachowujesz się jak palant.



Mężczyzna postanowił całą sytuację skomentować na swoim Facebooku

View this post on Instagram

Za 2 godziny kolejny połfinał! 😱✨🌟

A post shared by Mam Talent! TVN (@mamtalent_tvn) on


Przyznał, że do Agnieszki Chylińskiej nie ma zbyt wielkich pretensji. Uważa, że ktoś, kto mówi do jej ucha kazał jej wypowiedzieć te słowa. Jednak to, co opisał później nie jest już takie pozytywne. Otóż po występie zaproszono go do innego pokoju, gdzie zrobiono mu awanturę i podobno grożono.

- Co do Agnieszki. To nawet nie mam do niej pretensji. Na początku byłem w szoku, czemu mówi do mnie palant. Ale zrozumiałem, że to nie były tylko jej słowa i ktoś jej powiedział do słuchawki [...] Jednak po programie zaprosili mnie do „pokoju zwierzeń” i zrobili mi taki raban, że poczułem się jak pionek w tej całej grze, jeden z elementów, które można zdeptać. Nie będę pisać w szczegółach, ale w skrócie „ukradli” mi moją kartę SD z kamery , ponieważ chciałem mieć dowód, że mnie jada jak po psie. No ale 3 ochroniarzy tam było zawinęli mi kamerę ,wyje*** mnie stamtąd i pogrozili, że mogę mieć problemy przez to, że nagrywałem. A ja chciałem tylko móc się bronic przed nimi w razie czego i mieć dowód. A teraz mogą wykorzystać te nagrywki przeciwko mnie - napisał na Facebooku Tomasz “Baranek” Baran.

Cały wpis przeczytanie na jego profilu na Facebooku - Baranek aka Super Tomek

Agnieszka

true

Polecane