Przez chwilę wydaje mi się, że znowu mam 10 lat, że są wakacje, a ja siedzę przy zacienionej krośnieńskiej studni z lemoniadą w ręku. W mojej książce będziecie mogli już niedługo przeczytać, czym tak naprawdę był dla mnie ten rodzinny zakątek, a był czymś więcej niż mi się pierwotnie wydawało. To tu chodziłam z Dziadkiem, który mocno trzymał mnie za małą dłoń i oodpowiadał na każde moje pytanie. Już nie ma Dziadka, który usiadłby obok, już jestem trzy razy starsza niż wtedy, gdy siedziałam tu kiedyś z Nim… W pobliskiej kafejce zamawiam dużą kawę waniliową i z kubkiem latte siadam na ławce. Idę od Podwala na krośnieński rynek, który z racji niedzieli i niesprzyjającej pogody jest puściusieńki. Po krótkim spacerze wracam do samochodu i jadę do miejscowości, w której spedziłam jedne z piękniejszych chwil mojego dzieciństwa. Każde wakacje czy święta spędzałam w domu moich dziadków na wsi niedaleko tego miasta. A na pewno te, które zapamiętam na zawsze… Po tym krótkim spacerze po śladach mojego dzieciństwa zapraszam Was na dobrą, lekką i zdrową potrawę. To tymi uliczkami z klimatem małego miasta prowadził mnie i tłumaczył, co gdzie się znajduje. Składniki: (na 2 porcje) 250g mięsa indyczego 150g kaszy jaglanej garść świeżej żurawiny
indyk z kaszą jaglaną, żurawiną, jabłkiem i masłem szałwiowym
01.06.2017
➡️ Po więcej informacji i kontakt z autorem zapraszamy pod adres:
http://rajdlapodniebienia.pl/index.php/2016/11/09/indyk-kasza-jaglana-zurawina-jablkiem-maslem-szalwiowym-migawki-miejsca-dziecinstwa/
# indyk
Następne inspiracje