Mapa administracyjna Polski może wrócić do politycznej debaty. Eksperci wskazują, że obecny układ województwa mazowieckiego jest wyjątkowy na tle Europy i coraz trudniej odpowiada na potrzeby zarówno Warszawy, jak i mniejszych miast regionu.
Mazowsze do podziału? Eksperci wskazują Warszawę
Według propozycji ekspertów Instytutu Sobieskiego obecne województwo mazowieckie mogłoby zostać podzielone. Najważniejszą zmianą byłoby wydzielenie Warszawy wraz z przyległymi powiatami jako osobnego regionu.
Tak miałoby powstać województwo warszawskie, skoncentrowane na problemach typowych dla dużej metropolii: transporcie, inwestycjach, infrastrukturze i funkcji stolicy państwa.
Mazowieckie jest największym regionem stołecznym w Europie
Jednym z głównych argumentów za reformą jest skala obecnego województwa. Mazowieckie ma około 35 tys. km kw. powierzchni i około 5,5 mln mieszkańców.
Eksperci podkreślają, że to największa stołeczna jednostka administracyjna w Europie. Dla porównania włoskie Lacjum, czyli region z Rzymem, ma około 17,2 tys. km kw.
Płock i Siedlce z nową rolą
Po wydzieleniu Warszawy pozostała część regionu miałaby zyskać nowe centra administracyjne. W jednej z koncepcji ważną rolę miałyby pełnić Płock i Siedlce.
Miasta mogłyby wspólnie dzielić funkcje wojewódzkie, podobnie jak dziś dzieje się w województwie lubuskim oraz kujawsko-pomorskim, gdzie obowiązki administracyjne rozdzielono między dwa ośrodki.
Radom razem z Kielcami? Jest taki pomysł
Propozycja zakłada również zmianę dla południowej części obecnego Mazowsza. Radom wraz z okolicznymi powiatami miałby zostać połączony z obecnym województwem świętokrzyskim.
W ten sposób mogłoby powstać województwo staropolskie, w którym ważnymi ośrodkami byłyby Kielce i Radom.
Warszawa dominuje nad regionem
Zwolennicy zmian przekonują, że obecny układ sprzyja dominacji Warszawy. Stolica, jako największe i najbogatsze miasto regionu, naturalnie skupia uwagę, inwestycje i środki.
W efekcie miasta takie jak Płock, Siedlce czy Radom mają trudniej w budowaniu własnej strategii rozwoju. Eksperci wskazują, że różnice między Warszawą a pozostałymi częściami Mazowsza stale się pogłębiają.
Korzyść także dla samej stolicy
Według autorów koncepcji na zmianach mogłaby zyskać również Warszawa. Stolica mogłaby skupić się na rywalizacji z innymi europejskimi metropoliami i na swojej funkcji państwowej.
W takim modelu Warszawa nie musiałaby zajmować się problemami odległych gmin, które mają zupełnie inne potrzeby niż obszar metropolitalny.
Po 27 latach wraca temat reformy administracyjnej
Obecny podział administracyjny Polski obowiązuje od 1999 roku. To wtedy powstało 16 województw i przywrócono powiaty.
Eksperci podkreślają, że po 27 latach warto ponownie sprawdzić, czy mapa administracyjna nadal pasuje do współczesnych wyzwań: depopulacji, nierównego rozwoju regionów i rosnącej roli największych miast.
Nie wszyscy chcą nowych granic
Pomysł podziału Mazowsza budzi też sprzeciw. Przeciwnicy zmian uważają, że zamiast tworzyć nowe województwa, lepiej wzmacniać współpracę Warszawy z okolicznymi gminami.
Ich zdaniem metropolia warszawska może rozwijać się w ramach obecnego województwa, jeśli otrzyma odpowiednie narzędzia transportowe, organizacyjne i finansowe.
To propozycja, nie gotowa reforma
Na razie nie ma decyzji o zmianie mapy Polski. Propozycja ekspertów jest głosem w debacie o tym, czy obecny podział administracyjny nadal odpowiada potrzebom kraju.
Jeśli temat trafi do politycznej dyskusji, może wywołać duże emocje. W grę wchodzą nie tylko nazwy województw, ale też urzędy, pieniądze, inwestycje, prestiż miast i codzienne sprawy mieszkańców.