Ojciec dzieci nie płacił alimentów. Państwo uznało, że zarabiam za dużo”- pisze Anna [LIST]

Ewelina
Listy do redakcji
09.06.2026
Ojciec dzieci nie płacił alimentów. Państwo uznało, że zarabiam za dużo”- pisze Anna [LIST]

Do naszej redakcji napisała pani Anna, samotna mama dwójki dzieci. Kobieta od lat nie otrzymuje zasądzonych alimentów od byłego partnera. Kiedy postanowiła ubiegać się o wsparcie z funduszu alimentacyjnego, spotkało ją ogromne rozczarowanie. Jak przyznaje, do otrzymania pomocy zabrakło naprawdę niewiele.

List

Jestem samotną mamą dwójki dzieci. Nie oczekuję cudów ani specjalnego traktowania. Od lat pracuję, płacę rachunki i staram się zapewnić dzieciom wszystko, czego potrzebują.

Ojciec moich dzieci od dawna nie płaci alimentów. Najpierw były obietnice, potem tłumaczenia, a w końcu całkowita cisza. Sprawa trafiła do komornika, ale pieniędzy nadal nie było.

Kiedy dowiedziałam się o funduszu alimentacyjnym, pomyślałam, że wreszcie otrzymam pomoc. Przecież właśnie dla takich rodzin został stworzony.

Do pomocy zabrakło mniej niż 200 zł

Zebrałam wszystkie dokumenty i złożyłam wniosek. Byłam przekonana, że spełniam warunki.

Pomyliłam się.

W urzędzie usłyszałam, że przekroczyłam kryterium dochodowe. Nie o tysiąc złotych. Nie o pięćset. O zaledwie 186 zł na osobę.

Pamiętam, jak wróciłam wtedy do domu z decyzją w ręku. Siedziałam przy stole i nie mogłam zrozumieć, jak to możliwe.

Czułam się ukarana za to, że pracuję

Najbardziej zabolało mnie to, że zostałam pozbawiona pomocy dlatego, że pracuję i próbuję sobie radzić.

Gdybym zarabiała trochę mniej, mogłabym liczyć na wsparcie. Zarabiałam trochę więcej i zostałam sama z problemem.

Z jednej strony ojciec dzieci nie wywiązywał się ze swoich obowiązków. Z drugiej państwo uznało, że moje dochody są zbyt wysokie, by otrzymać pomoc.

Każdy miesiąc był coraz trudniejszy

Dzieci rosły, a wraz z nimi wydatki. Ubrania, wycieczki szkolne, lekarze, zajęcia dodatkowe, rachunki.

Nie oczekiwałam luksusów. Chciałam jedynie częściowego wsparcia, które miało zastąpić pieniądze, których nie płaci drugi rodzic.

Przez długi czas miałam poczucie, że system nie zauważa rodzin takich jak moja.

W końcu pojawiła się nadzieja

Kilka dni temu przeczytałam, że od października wzrośnie próg dochodowy uprawniający do świadczeń z funduszu alimentacyjnego.

Po raz pierwszy od dawna poczułam ulgę.

Pomyślałam nie tylko o sobie, ale także o tysiącach samotnych rodziców, którzy przez niewielkie przekroczenie limitu zostali pozbawieni pomocy.

Mam nadzieję, że dzięki tej zmianie więcej rodzin wreszcie otrzyma wsparcie, na które czekało od lat.

Anna

Odpowiedz redakcji

Dlaczego tak wiele rodzin nie mogło otrzymać pomocy?

Pani Anno, dziękujemy za podzielenie się swoją historią.

Przez ostatnie lata wiele rodzin znajdowało się w podobnej sytuacji. Obowiązujące kryterium dochodowe wynoszące 1209 zł netto na osobę w rodzinie sprawiało, że nawet niewielkie przekroczenie limitu mogło skutkować utratą prawa do świadczeń z funduszu alimentacyjnego.

Od października próg zostanie podniesiony

Od 1 października 2026 roku nastąpi długo oczekiwana zmiana. Kryterium dochodowe wzrośnie z 1209 zł do 1665 zł netto na osobę w rodzinie.

Oznacza to, że wiele rodzin, które dotychczas nie kwalifikowały się do otrzymania pomocy, będzie mogło ponownie złożyć wniosek i uzyskać wsparcie.

Nadal będzie obowiązywać zasada „złotówka za złotówkę”

Warto pamiętać, że nawet po przekroczeniu limitu dochodowego świadczenie nie musi zostać całkowicie odebrane.

Nadal będzie działał mechanizm „złotówka za złotówkę”. Oznacza to, że wysokość świadczenia zostanie jedynie odpowiednio pomniejszona o kwotę przekroczenia kryterium.

To jedna z najważniejszych zmian dla samotnych rodziców

Podwyższenie progu dochodowego może pomóc tysiącom rodzin, które do tej pory nie otrzymywały wsparcia mimo problemów z egzekwowaniem alimentów od drugiego rodzica.

Jeżeli znajdujesz się w podobnej sytuacji, warto sprawdzić swoją aktualną sytuację dochodową i śledzić informacje dotyczące nowych zasad, które zaczną obowiązywać od października 2026 roku.

Drogie Czytelniczki i Czytelnicy, jeśli borykacie się z podobnymi dylematami lub innymi problemami, które chcielibyście podzielić się z nami, zachęcamy do napisania na adres [email protected]. Gwarantujemy pełną anonimowość i dyskrecję. Pamiętajcie, że dzielenie się swoimi uczuciami i doświadczeniami może być pierwszym krokiem do znalezienia odpowiedzi i wsparcia. Jesteśmy tu dla Was, by słuchać, doradzać i inspirować.

Informacja redakcyjna

Imię bohaterki zostało zmienione. Materiał ma charakter ogólny i nie zastępuje indywidualnej konsultacji ze specjalistą. Każda sytuacja rodzinna ma swój kontekst. Listy powstają na podstawie historii i problemów zgłaszanych przez czytelników, wiadomości prywatnych oraz dyskusji w mediach społecznościowych. Część jest redagowana lub łączona, aby lepiej oddać typowe sytuacje, z którymi mierzą się nasi odbiorcy. Dbamy o anonimowość i formę literacką.

# alimenty # pomoc społeczna # wsparcie dla rodzin # prawo rodzinne # fundusz alimentacyjny # kryterium dochodowe
Kluczowe Punkty
  • Samotna mama dwójki dzieci została pozbawiona wsparcia z funduszu alimentacyjnego mimo egzekucji komorniczej ze strony ojca dzieci.
  • Przekroczenie kryterium dochodowego o zaledwie 186 zł na osobę zadecydowało o odmowie wypłaty świadczenia.
  • Dotychczasowy próg wynosił 1209 zł netto na osobę — nawet niewielkie przekroczenie wykluczało rodziny z dopłat.
  • Od 1 października 2026 roku próg wzrośnie do 1665 zł netto na osobę, co umożliwi ponowne ubieganie się o wsparcie wielu rodzin.
  • Mechanizm „złotówka za złotówkę” nadal będzie obowiązywał — świadczenie może być częściowo zmniejszone, niekoniecznie całkowicie odebrane.
  • Autorka listu podkreśla uczucie karania za pracę i nadzieję, że zmiana kryterium pomoże innym samotnym rodzicom.