Airfryery w ciągu kilku lat stały się jednym z najpopularniejszych sprzętów kuchennych w Polsce. Wiele osób korzysta z nich codziennie - do frytek, mięsa, warzyw czy szybkich przekąsek. Teraz jednak wokół tych urządzeń zrobiło się głośno za sprawą nowych regulacji Unii Europejskiej.
Od października 2026 roku zaczną obowiązywać przepisy ograniczające stosowanie substancji PFAS w produktach konsumenckich. Zmiany obejmą również airfryery, a dokładniej ich wewnętrzne powłoki nieprzywierające.
Dla użytkowników oznacza to przede wszystkim jedno: przyszłe modele urządzeń mogą być wykonane z innych materiałów niż obecnie.
O co chodzi z PFAS?
PFAS to grupa związków chemicznych wykorzystywanych od lat między innymi:
- w patelniach,
- garnkach,
- opakowaniach,
- oraz sprzęcie kuchennym z powłoką nieprzywierającą.
Ich ogromną zaletą jest odporność na wysokie temperatury i przywieranie jedzenia. Problem polega jednak na tym, że substancje te bardzo trudno się rozkładają. Właśnie dlatego często nazywane są „wiecznymi chemikaliami”.
Eksperci od lat analizują ich wpływ na środowisko oraz zdrowie człowieka.
Czy airfryery są niebezpieczne?
To najczęściej pojawiające się pytanie po informacji o nowych regulacjach.
W praktyce eksperci podkreślają, że prawidłowo użytkowany sprzęt z nieuszkodzoną powłoką nie powinien stanowić zagrożenia. Problemy mogą pojawić się wtedy, gdy:
- kosz jest mocno porysowany,
- powłoka zaczyna się łuszczyć,
- urządzenie jest przegrzewane,
- użytkownik używa metalowych narzędzi uszkadzających powierzchnię.
W takich sytuacjach warto rozważyć wymianę kosza lub całego urządzenia.
Dlaczego UE wprowadza nowe przepisy?
Unia Europejska od dłuższego czasu zaostrza przepisy dotyczące substancji chemicznych wykorzystywanych w codziennych produktach.
Celem nowych regulacji jest:
- ograniczenie ilości trwałych chemikaliów w środowisku,
- zmniejszenie ryzyka kontaktu ludzi z PFAS,
- zachęcenie producentów do stosowania bezpieczniejszych alternatyw.
Warto podkreślić, że nowe przepisy nie oznaczają zakazu sprzedaży airfryerów. Urządzenia nadal będą dostępne w sklepach — zmieni się jedynie technologia produkcji niektórych elementów.
Co zmieni się w nowych airfryerach?
Największa zmiana dotyczy powłok nieprzywierających.
Producenci coraz częściej stawiają dziś na:
- powłoki ceramiczne,
- materiały wolne od fluoropolimerów,
- nowe technologie odporne na wysoką temperaturę.
Dla większości użytkowników różnica może być praktycznie niewidoczna. Airfryer nadal będzie:
- szybko się nagrzewał,
- piekł bez dużej ilości tłuszczu,
- zużywał mniej prądu niż piekarnik.
Zmiany mają dotyczyć głównie bezpieczeństwa materiałów używanych wewnątrz urządzenia.
Jak bezpiecznie używać airfryera?
Niezależnie od rodzaju powłoki warto stosować kilka prostych zasad.
Nie używaj metalowych akcesoriów
Metalowe szczypce czy widelce mogą rysować powierzchnię kosza.
Myj urządzenie delikatnie
Szorstkie gąbki i agresywne środki czyszczące przyspieszają zużycie powłoki.
Nie przegrzewaj pustego urządzenia
Włączanie pustego airfryera na bardzo wysoką temperaturę może skrócić żywotność powłoki.
Regularnie sprawdzaj stan kosza
Jeśli pojawiają się odpryski lub łuszczenie, lepiej nie ignorować problemu.
Czy trzeba wyrzucać obecny sprzęt?
Nie. Nowe przepisy nie oznaczają, że obecne airfryery nagle staną się zakazane.
Jeżeli urządzenie:
- działa prawidłowo,
- nie ma uszkodzeń,
- a powłoka jest w dobrym stanie,
nie ma powodów do paniki.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że warto obserwować stan techniczny sprzętu, szczególnie jeśli jest intensywnie używany od kilku lat.
Airfryery nadal będą popularne
Mimo nowych regulacji trudno spodziewać się spadku popularności tych urządzeń. Powód jest prosty — dla wielu osób airfryer stał się podstawowym sprzętem kuchennym.
Największe zalety to:
- szybkie przygotowanie jedzenia,
- niższe zużycie energii,
- wygoda,
- łatwa obsługa,
- możliwość gotowania bez dużej ilości tłuszczu.
Producenci już teraz przygotowują się do zmian i wiele nowych modeli korzysta z alternatywnych technologii.
To dopiero początek zmian
Regulacje dotyczące PFAS mają być wdrażane etapami. Oznacza to, że w kolejnych latach Unia Europejska może rozszerzać ograniczenia również na inne produkty codziennego użytku.
Dla konsumentów oznacza to przede wszystkim większą uwagę producentów na bezpieczeństwo materiałów i skład produktów, które trafiają do domów.