Właściciele mieszkań na wynajem powinni mieć się na baczności. Nowy projekt przepisów może sprawić, że część z nich zapłaci dodatkowy podatek – i to liczony w zupełnie inny sposób niż dotychczas.
Nowy podatek dla właścicieli mieszkań
Do Sejmu trafił projekt wprowadzający tzw. podatek od biznesu mieszkaniowego. To zupełnie nowe podejście do opodatkowania nieruchomości, które ma uderzyć głównie w osoby traktujące mieszkania jako inwestycję.
Założenie jest proste: im więcej mieszkań posiadasz, tym większe obciążenie podatkowe.
Kto zapłaci nową daninę?
Projekt zakłada wyraźne rozróżnienie właścicieli:
-
pierwsze mieszkanie – bez zmian
-
drugie mieszkanie – bez zmian lub nawet niższy podatek
-
trzecie i każde kolejne – nowy, wyższy podatek
W praktyce oznacza to, że osoby posiadające jedno mieszkanie – nawet wynajmowane – nie powinny odczuć zmian. Kluczowy jest próg trzech nieruchomości.
Ile wyniesie podatek? Konkretne liczby
Nowa danina ma być wprowadzana stopniowo:
Pierwsze 5 lat
-
0,5% wartości nieruchomości rocznie
Kolejne 10 lat
-
wzrost o 0,1 punktu procentowego każdego roku
Docelowo
-
maksymalnie 1,5% wartości nieruchomości
To oznacza, że obciążenie będzie rosło w czasie, a właściciele dostaną okres przejściowy na podjęcie decyzji – np. sprzedaż części mieszkań.
Jak będzie liczona wartość mieszkania?
To jedna z największych zmian. Podatek nie będzie liczony na podstawie indywidualnej wyceny, lecz:
-
średniej ceny mieszkań w danej okolicy
-
danych z rządowego portalu DOM
Jeśli w danym miejscu zabraknie danych, zastosowany zostanie wskaźnik kosztu odtworzenia, czyli średni koszt budowy.
W praktyce oznacza to, że wysokość podatku może być powiązana z rynkiem lokalnym, a nie konkretnym standardem mieszkania.
Gminy będą mogły zmieniać stawki
Nowy system daje dużą rolę samorządom. To właśnie gminy będą mogły:
-
obniżać lub podwyższać podatek
-
brać pod uwagę lokalizację i parametry budynku
-
promować określone działania, np.:
-
efektywność energetyczną
-
inwestycje zwiększające bezpieczeństwo
-
W efekcie właściciele mieszkań w różnych miastach mogą płacić różne stawki.
Ilu osób to dotyczy?
Według założeń projekt ma objąć stosunkowo niewielką grupę – około 1% społeczeństwa. Chodzi głównie o osoby posiadające kilka mieszkań, często kupowanych w celach inwestycyjnych.
Dla wielu właścicieli mieszkań na wynajem kluczowe będzie jedno pytanie: czy posiadam co najmniej trzy lokale?
Dlaczego wprowadzany jest podatek?
Autorzy projektu wskazują, że chodzi o:
-
ograniczenie skupowania mieszkań jako inwestycji
-
zwiększenie dostępności lokali dla osób szukających własnego mieszkania
Nowe przepisy mają zachęcić do „uwolnienia” części nieruchomości na rynku.
To dopiero początek zmian
Równolegle trwają prace nad Centralną Ewidencją Lokali. System ma zbierać informacje o tym, czy mieszkania są:
-
zamieszkane
-
wynajmowane
-
czy pozostają pustostanami
To może być kolejny krok do dalszych zmian w przepisach dotyczących rynku nieruchomości.
Projekt już w Sejmie, ale decyzje jeszcze przed nami
Na razie to propozycja, która dopiero trafiła do Sejmu. Ostateczny kształt przepisów może się jeszcze zmienić, zwłaszcza że temat podatku od nieruchomości od lat budzi duże emocje.
Jedno jest jednak pewne – właściciele mieszkań na wynajem powinni uważnie śledzić rozwój sytuacji.