Krótka nieobecność w domu podczas L4 może skończyć się kontrolą. W jednym z najgłośniejszych przypadków ostatnich tygodni Zakład Ubezpieczeń Społecznych odebrał kobiecie prawo do świadczenia chorobowego. Powód? Wyjazd na pogrzeb bliskiej osoby. Sprawa trafiła do sądu – a finał może zaskoczyć wielu ubezpieczonych.
Kontrola ZUS podczas L4
Sprawę opisał „Fakt”, a następnie szerzej relacjonowały m.in. Interia oraz serwis Money.pl. Bohaterką jest pani Katarzyna (dane zmienione), która przez ponad 30 lat pracowała w Poczcie Polskiej.
W styczniu 2025 roku kobieta zachorowała na depresję i przebywała na zwolnieniu lekarskim. Leczenie kontynuowała również po rozwiązaniu umowy o pracę, posiadając aktualne zaświadczenia o niezdolności do pracy.
28 marca 2025 r. do jej mieszkania zapukali kontrolerzy z ZUS. Celem była standardowa kontrola prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego. Problem w tym, że kobiety nie było w domu – tego dnia uczestniczyła w pogrzebie wujka.
ZUS: wyjazd to naruszenie zasad L4
Po powrocie pani Katarzyna zgłosiła się do ZUS, by wyjaśnić swoją nieobecność. Jak podają źródła cytowane przez media, tłumaczyła, że wyjazd miał charakter rodzinny i nie był formą wypoczynku. Podkreślała również, że reprezentowała swoich schorowanych rodziców, którzy nie mogli uczestniczyć w uroczystości.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał jednak, że doszło do niewłaściwego wykorzystania zwolnienia lekarskiego.
W decyzji z kwietnia 2025 r. ZUS odebrał jej prawo do zasiłku chorobowego za okres od 1 marca do 2 kwietnia 2025 r.
Odwołanie do sądu. Kluczowe dowody
Kobieta nie zgodziła się z decyzją urzędników i złożyła odwołanie. Jak relacjonuje „Fakt”, do pisma dołączyła:
-
odpis aktu zgonu wujka,
-
zawiadomienie o pogrzebie,
-
bilety kolejowe,
-
dokumentację medyczną potwierdzającą leczenie.
Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Toruniu.
Wyrok sądu: brak nadużycia L4
Sąd przeanalizował dokumentację medyczną oraz wysłuchał ubezpieczonej. Z ustaleń, o których informowały media, wynika, że stan zdrowia kobiety nie wykluczał krótkiego wyjazdu i udziału w uroczystości rodzinnej.
W ocenie sądu:
-
udział w pogrzebie nie był sprzeczny z celem zwolnienia lekarskiego,
-
kobieta stosowała się do zaleceń lekarza,
-
wyjazd nie miał charakteru rekreacyjnego,
-
brak uczestnictwa w pogrzebie mógłby negatywnie wpłynąć na jej stan psychiczny.
Sąd zmienił decyzję ZUS i nakazał wypłatę zasiłku chorobowego za sporny okres.
Orzeczenie zapadło 15 lipca 2025 r. (sygn. akt IV U 252/25) – informację tę podawały media relacjonujące sprawę.
To nie pierwszy taki przypadek
Jak przypominała „Gazeta Wyborcza”, w innym przypadku ZUS zakwestionował prawo do zasiłku kobiety przebywającej na długotrwałym L4, która wychodziła z domu, by zanieść obiad pracującemu nieopodal mężowi. Urząd nakazał jej zwrot nawet 60 tys. zł. Sprawa również zakończyła się w sądzie, który stanął po stronie ubezpieczonej.
Kontrole L4 pod lupą
Z danych przywoływanych w mediach wynika, że w samym 2023 roku ZUS przeprowadził 337 tys. kontroli zwolnień lekarskich. Każda nieobecność w miejscu wskazanym na L4 może wzbudzić wątpliwości urzędników.
Eksperci zwracają uwagę, że kluczowe znaczenie ma to, czy dane zachowanie rzeczywiście utrudnia powrót do zdrowia albo jest sprzeczne z zaleceniami lekarza.
Wyjazd na pogrzeb na L4 – czy to zawsze ryzyko?
Opisywana sprawa pokazuje, że samo opuszczenie miejsca zamieszkania podczas zwolnienia lekarskiego nie musi automatycznie oznaczać nadużycia. Każda sytuacja oceniana jest indywidualnie, a decyzję ZUS można zaskarżyć do sądu.
Jak pokazuje przykład pani Katarzyny – odwołanie może przynieść efekt.