W sieci zawrzało. Informacje o rzekomym obowiązku posiadania 11 koszy na odpady wywołały falę komentarzy i oburzenia. Czy Unia Europejska rzeczywiście planuje narzucić mieszkańcom taką zmianę? Ministerstwo Klimatu i Środowiska zabrało głos.
Skąd wzięła się informacja o 11 koszach?
Na przełomie stycznia i lutego w mediach społecznościowych zaczęły krążyć wpisy sugerujące, że UE wprowadzi obowiązek posiadania aż 11 pojemników na śmieci w każdym domu.
Temat szybko podchwycili niektórzy politycy oraz portale internetowe. W komentarzach dominowały emocje – pojawiały się pytania o brak miejsca w mieszkaniach i zarzuty nadmiernej biurokracji.
Problem w tym, że przekaz został oparty na niepełnych informacjach.
Ministerstwo: nie będzie 11 koszy
Ministerstwo Klimatu i Środowiska odniosło się do medialnych doniesień, wskazując, że informacje o obowiązku 11 pojemników są nieprawdziwe.
Resort podkreśla, że w Polsce nadal obowiązuje system podziału na pięć frakcji odpadów:
-
odpady zmieszane (resztkowe),
-
bioodpady,
-
metale i tworzywa sztuczne,
-
papier,
-
szkło.
Nie ma planów wprowadzenia 11 osobnych koszy w gospodarstwach domowych.
Co faktycznie zmienia UE?
Zamieszanie dotyczy unijnego rozporządzenia PPWR (Packaging and Packaging Waste Regulation), które zacznie obowiązywać 12 sierpnia 2026 roku.
Nowe przepisy koncentrują się na:
-
ograniczeniu ilości odpadów opakowaniowych,
-
zwiększeniu poziomu recyklingu,
-
ujednoliceniu oznaczeń w całej Unii Europejskiej.
Kluczową zmianą będą zharmonizowane piktogramy, czyli proste symbole informujące:
-
z jakiego materiału wykonano opakowanie,
-
do którego pojemnika należy je wyrzucić.
Jeden kosz, kilka oznaczeń
Nowe regulacje przewidują możliwość umieszczania kilku oznaczeń na jednym pojemniku.
Oznacza to, że:
-
jeden kosz może mieć kilka symboli,
-
nie ma obowiązku tworzenia osobnego pojemnika dla każdej kategorii materiału,
-
system ma być bardziej czytelny, a nie bardziej rozbudowany.
Celem jest uproszczenie segregacji, a nie zwiększenie liczby koszy w domach.
Skąd więc liczba „11”?
Źródłem tej liczby jest raport ekspercki przygotowany przez Wspólne Centrum Badawcze Komisji Europejskiej (JRC).
W dokumencie zaproponowano podział odpadów na 11 kategorii materiałowych, m.in.:
-
szkło,
-
papier i karton,
-
metale,
-
tworzywa sztuczne,
-
tekstylia,
-
odpady kompostowalne,
-
odpady niebezpieczne,
-
odpady zmieszane.
To jednak klasyfikacja materiałów, a nie lista obowiązkowych koszy.
Raport ma charakter analityczny i nie jest aktem prawnym.
Do 12 sierpnia 2026 r. – ustalenie ostatecznych oznaczeń
Komisja Europejska ma do tej daty określić ostateczny zestaw piktogramów, które będą stosowane w całej UE.
Państwa członkowskie będą zobowiązane do ich wdrożenia w określonym terminie, ale przepisy nie narzucają liczby pojemników w gospodarstwach domowych.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Na dziś nie ma przepisów, które:
-
nakazywałyby posiadanie 11 koszy,
-
zmieniały obecny system segregacji w Polsce,
-
zobowiązywały do ustawienia dodatkowych pojemników przed domem.
Zmiany dotyczą przede wszystkim producentów opakowań oraz sposobu ich oznaczania.
Uproszczenie rodzi nieporozumienia
Liczba „11” funkcjonuje w debacie publicznej jako uproszczenie. W rzeczywistości dotyczy propozycji klasyfikacji materiałów w raporcie eksperckim, a nie obowiązku dla mieszkańców.
Unia Europejska wprowadza nowe oznaczenia opakowań – nie 11 koszy w każdej kuchni.