Związkowcy z „Solidarności” postawili sprawę jasno: jeśli Biedronka nie odpowie na ich postulaty w ciągu kilku dni, ruszy formalny spór zbiorowy. Jednym z kluczowych tematów jest skrócenie godzin otwarcia sklepów.
Czas na reakcję
27 stycznia 2026 roku Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” w sieci Biedronka przekazała pracodawcy listę 10 żądań. Związkowcy dali firmie 5 dni na odpowiedź. Jeśli do porozumienia nie dojdzie, zostaną uruchomione procedury wynikające z ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.
Zmiana godzin otwarcia – jeden z głównych postulatów
Związkowcy chcą wprowadzenia zakazu prowadzenia sprzedaży po godzinie 22:00. Według nich, sklepy czynne do późnych godzin to realny problem, zwłaszcza dla pracowników, którzy nie mają możliwości późniejszego powrotu do domu ze względu na ograniczone kursy komunikacji publicznej.
Dodatkowo, przed świętami i dniami wolnymi sklepy często pracują dłużej, co – zdaniem „Solidarności” – niepotrzebnie przeciąża pracowników.
Związkowcy żądają 1000 zł podwyżki od lutego
Najważniejszym punktem na liście postulatów jest podwyżka płac zasadniczych o 1000 zł brutto od 1 lutego 2026 roku. Obecnie początkujący kasjer zarabia 4850 zł brutto, czyli niewiele więcej niż wynosi płaca minimalna.
Związek uznaje to wynagrodzenie za nieadekwatne do obowiązków, które pracownicy muszą codziennie wykonywać.
Za mało ludzi, zbyt wiele zadań
Kolejnym poważnym problemem jest niedobór personelu w sklepach. Pracownicy skarżą się na przeciążenie obowiązkami i nierealne normy czasowe. Na przykład: rozładowanie palety z warzywami w 30 minut, pozostałych – w 45 minut.
Według relacji związkowców, pracownicy muszą jednocześnie:
-
rozkładać towar,
-
obsługiwać klientów przy tradycyjnych kasach,
-
wspierać klientów przy kasach samoobsługowych, co wymaga przerywania innych zadań.
Premie i dodatki – również na liście żądań
„Solidarność” walczy także o premie i benefity:
-
500 zł miesięcznie premii za obecność w pracy dla kierowników i ich zastępców,
-
500 zł premii dla pracowników lad mięsnych,
-
bon śniadaniowy o wartości 200 zł miesięcznie dla osób pracujących zmianowo.
Związkowcy chcą też uporządkowania zasad przyznawania premii, które – ich zdaniem – są obecnie niesprawiedliwe i nieprzejrzyste.
Inne postulaty: normy, komunikacja, warunki pracy
Pozostałe żądania to m.in.:
-
realne dostosowanie norm czasowych do warunków pracy,
-
ograniczenie przeciążenia fizycznego,
-
stała obsada przy kasach samoobsługowych,
-
prawo do umieszczania informacji związkowych na tablicach ogłoszeń w sklepach.
Co zrobi Biedronka?
Na razie nie wiadomo, jak sieć zareaguje. Jeśli w ciągu kilku dni nie spełni żądań, związkowcy mogą przystąpić do dalszych działań – w tym strajków i oficjalnych mediacji.
Tego typu spór może oznaczać poważne zmiany dla sieci, ale także – dla milionów klientów i tysięcy pracowników.