To jeden z najbardziej naturalnych gestów podczas świętowania. Sylwester, wesele, urodziny, rocznica - unosimy kieliszki i… stukamy nimi o siebie, zanim zrobimy pierwszy łyk. Robimy to automatycznie, ale skąd wziął się ten zwyczaj? Okazuje się, że jego historia jest znacznie ciekawsza, niż mogłoby się wydawać.
To nie grzeczność, to… średniowieczna ostrożność
Najbardziej znana teoria mówi, że zwyczaj stukania kieliszkami narodził się w średniowieczu, kiedy zatrucia były częstym sposobem pozbywania się wrogów.
Aby pokazać, że napój nie jest zatruty, podczas wznoszenia toastu:
trzeba było stuknąć kielich z taką siłą, żeby część trunku przelała się do kielicha drugiej osoby.
Jeśli ktoś chciał Cię otruć - ryzykował także własne życie. Dlatego stuknięcie było gestem zaufania i potwierdzenia, że „wszystko jest bez podstępu”.
Drugi powód? Uczty miały… włączyć wszystkie zmysły
W dawnych czasach wierzono, że celebracja powinna angażować pięć zmysłów:
-
wzrok - widzimy kielichy,
-
dotyk - trzymamy je w dłoni,
-
węch - czujemy aromat napoju,
-
smak - pijemy,
-
słuch - brakowało tylko dźwięku.
Dlatego delikatne „dzyń!” stało się uzupełnieniem pełnego rytuału radości i wspólnoty.
Stukanie kieliszkiem to także znak jedności
W wielu kulturach uważano, że stuknięcie kieliszkami:
-
zacieśnia więzi,
-
symbolizuje zgodę i przyjaźń,
-
a podczas ważnych wydarzeń - przypieczętowuje wspólne zamiary.
W niektórych regionach Europy nie stukano się z osobami podejrzanymi o złe intencje - był to czytelny gest, że „nie ma między nami zaufania”.
A skąd zasada patrzenia sobie w oczy?
„Stukaj i patrz w oczy” - to zdanie zna każdy. Ta zasada również ma swoje źródła:
-
w kulturze rycerskiej uważano, że kontrolowanie spojrzenia rozmówcy podczas toastu świadczy o honorze i czystych zamiarach,
-
we Francji wierzono, że unika wzroku ten, kto coś ukrywa,
-
a nowsza legenda mówi, że inaczej grozi… 7 lat pecha w miłości
Dziś to po prostu piękny rytuał
Choć nikt już nie boi się trucizny, zwyczaj stukania kieliszkami przetrwał przez wieki. Dziś symbolizuje:
-
życzliwość,
-
wspólnotę,
-
uśmiech,
-
i celebrację ważnych chwil.
To mały, ale wyjątkowo uroczy gest, bez którego trudno sobie wyobrazić świętowanie — zwłaszcza w Sylwestra.
Podsumowanie
Stukamy się kieliszkami, bo kiedyś:
-
miało to dowodzić, że napój nie jest zatruty,
-
miało angażować wszystkie zmysły,
-
symbolizowało jedność, wspólnotę i zaufanie.
Dziś to po prostu tradycja, która łączy ludzi — piękna, symboliczna i pełna dobrej energii.