Coraz więcej osób w Polsce wybiera życie w związku bez formalizacji małżeństwa. Teraz pojawia się szansa, by te relacje zyskały prawne zabezpieczenie – i to bez potrzeby zawierania ślubu. Rząd właśnie przyjął ustawę, która od 2027 roku może zmienić codzienne życie tysięcy par.
Nowa ustawa zatwierdzona – kogo dotyczy?
Rząd zatwierdził ustawę o statusie osoby najbliższej, która wprowadza możliwość formalizacji związku między dwiema pełnoletnimi osobami, niezależnie od płci. Co ważne – nie trzeba brać ślubu, by zyskać dostęp do kluczowych praw i przywilejów.
Zmiany obejmują zarówno pary heteroseksualne, jak i jednopłciowe, które żyją razem, ale z różnych powodów nie zdecydowały się na małżeństwo. Nowe regulacje mają wprowadzić realną ochronę prawną dla związków nieformalnych.
Od kiedy obowiązują nowe przepisy?
Jeśli proces legislacyjny przebiegnie zgodnie z planem, ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2027 roku. Projekt ma już poparcie większości parlamentarnej. Niewiadomą pozostaje jeszcze podpis prezydenta, ale według rządu szanse na finalne przyjęcie są wysokie.
Umowa o wspólnym pożyciu – jak to działa?
Główne założenie ustawy to wprowadzenie cywilnoprawnej umowy o wspólnym pożyciu. Każda para – po ukończeniu 18. roku życia – będzie mogła zawrzeć taką umowę u notariusza, a następnie zarejestrować ją w urzędzie stanu cywilnego.
Po rejestracji partnerzy zyskują status osoby najbliższej – co wiąże się z szeregiem konkretnych uprawnień.
Jakie prawa zyskają pary bez ślubu?
Nowe przepisy przewidują m.in.:
-
możliwość wyboru wspólnoty majątkowej,
-
wspólne rozliczanie podatku PIT (po pełnym roku),
-
zwolnienie z podatku od spadków i darowizn,
-
prawo do wspólnego mieszkania,
-
pełny dostęp do informacji medycznej partnera,
-
udzielenie pełnomocnictw w codziennych sprawach,
-
prawo do zasiłku opiekuńczego, renty rodzinnej i ubezpieczenia zdrowotnego,
-
dziedziczenie testamentowe,
-
możliwość ustanowienia alimentów w razie rozstania.
To rozwiązania, które dotąd były zarezerwowane głównie dla małżeństw.
Co nie będzie możliwe?
Ustawa nie przewiduje wspólnej adopcji dzieci ani przysposobienia potomstwa jednego z partnerów. Te kwestie nadal pozostają zastrzeżone wyłącznie dla małżeństw.
Rozwiązanie związku – bez sądu i bez formalności
Zaletą nowej formy związku jest również prosty sposób rozwiązania umowy. Wystarczą oświadczenia obu stron złożone przed notariuszem – nie trzeba przeprowadzać postępowania sądowego, co pozwoli uniknąć długich i kosztownych procedur.
Ile par skorzysta z nowych przepisów?
Rząd szacuje, że z nowych regulacji może skorzystać nawet 10 tysięcy par. Wprowadzenie przepisów będzie miało niewielki wpływ na budżet, a pierwsze efekty finansowe będą widoczne dopiero od 2029 roku.
A co z wyrokiem TSUE?
Choć Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że państwa członkowskie muszą uznawać małżeństwa jednopłciowe zawarte w innym kraju UE, przyjęta ustawa nie jest bezpośrednią realizacją tego wyroku. Jak informuje rząd, osobna analiza dotyczy implementacji tej decyzji – i może pojawić się w przyszłości.
Kompromis, który może wiele zmienić
Premier Donald Tusk nazwał projekt minimum cywilizacyjnym, które ma uprościć codzienne życie par. Choć ustawa nie zadowoli wszystkich środowisk, to stanowi ważny krok w kierunku równouprawnienia i prawnej ochrony bliskich relacji bez potrzeby zawierania ślubu.
Co dalej?
Ustawa trafi teraz do Sejmu. Pierwsze czytanie planowane jest na styczeń 2026 roku, a wejście w życie – na początek 2027 roku. To przełomowy moment dla tysięcy osób żyjących w związkach nieformalnych, które do tej pory były pozbawione wielu podstawowych praw.