Metrowiec z dżemem

Kasia

Ciasta

24.04.2019 9:24

Metrowiec z dżemem

Do metrowca można przygotować także krem grysikowy z tego przepisu: link Dodatkowe składniki: słoik najlepiej domowego dżemu truskawkowego 300 ml kilka truskawek kakao do oprószenia lub 50 ml kremówki podgrzane z 100 g mlecznej czekolady poncz: 100 ml przegotowanej wody z sokiem wyciśniętym z połowy cytryny, lub łyżką spirytusu. Ja robię to ciasto ciut inaczej, bo przecinam je wzdłuż po poziomie na trzy części, dzięki czemu mam dużo mniej pracy i mogę bez problemu oprócz kremu dodać jakiś dżem – jest sprawniej i jeszcze pyszniej, a efekt jest przecież taki sam – mamy metrowy biszkoptowy wypiek, który składa się z przeplatanych ciast i dużej ilości kremu. Tradycyjnie metrowiec składa się z dwóch kolorów ciasta, które kroi się na kromki i następnie przekłada kremem, po czym kroi się ze skosu, aby złapać różne smaki. No i dżemu, rzecz jasna 🙂 Metrowiec Metrowiec – składniki Na ciasto: 6 jaj 1,5 szklanki drobnego cukru do wypieków 2 i 3/4 szklanki mąki pszennej tortowej + 1 łyżka 3 łyżeczki proszku do pieczenia szklanka oleju 120 ml śmietany kremówki 30% 1 łyżka ciemnego kakao Białka oddzielić od żółtek. Krem: 250 g masła w temperaturze pokojowej 3 szklanki pełnego mleka 3 łyżki mąki pszennej 3 łyżki mąki ziemniaczanej 3/4 szklanki cukru 10 g cukru waniliowego Pierwszy raz je jadłam jakoś w szkole średniej – był to jeden z częstych wypieków mojej Ciotki, u której w tamtym okresie pomieszkiwałam, by nie dojeżdżać codziennie do szkoły oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów. Mimo wszystko niezwykle cieszę się, że sobie nie odpuściłam – to ciasto zdecydowanie jest warte upieczenia, a z dodatkiem kremowej śmietany jest jeszcze smaczniejsze. Teraz z perspektywy czasu, myślę, że winę za nieudane wypieki ponosił piekarnik, bo w nowym wychodzi idealnie każdy przepis, jaki próbowałam wcześniej, a który zawsze kończył się zakalcem. Chłodne ciasta przekroić wzdłuż długości na 3 poziome części, co daje nam po trzy warstwy ciemnego ciasta i trzy warstwy jasnego ciasta. Zawsze wyrastał mi piękny zakalec i zapewne kolejna zmarszczka na czole z frustracji, bo zaczynało mi brakować w niektórych momentach cierpliwości… Za pomocą łyżki wmieszać delikatnie przesianą mąkę w ilości 2 i 3/4 szklanki z proszkiem do pieczenia – mieszamy tylko do połączenia składników. Na gotujące się mleko wlać rozmieszane mąki i stale mieszając gotować 2 minuty, aby masa stała się bardzo gęsta. Jedną część złożyć z dwóch jasnych i ciemnego blatu, drugą z dwóch ciemnych i jasnego blatu. Blat ciasta skropić ponczem, posmarować dżemem i kremem, położyć na niego kolejny, znów skropić ponczem, posmarować dżemem i kremem, po czym przykryć trzecim blatem. Ciasta wlewamy osobno do dwóch keksówek o długości około 40 cm każda, na papier do pieczenia i pieczemy w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez 45 minut. Do rondla wlać dwie szklanki mleka, cukier i cukier waniliowy i podgrzewać, mieszając, aby cukier się rozpuścił. Próba za próbą, rok po roku, wykonanie według ścisłej receptury Ciotki, testowanie internetowych receptur, pilnowanie by czasem też wypieki nie przypadły “te dni i dokładne sprawdzenie pokojowej temperatury składników… Jasne i ciemne ciasto przełożone kremem budyniowym, a do tego zwieńczone polewą z czekolady, albo posypany kawą.

Po więcej informacji i kontakt z autorem zapraszamy pod adres: https://katarzynarzepecka.pl/2019/04/metrowiec.html