Niebezpieczne chmury pojawiają się nad kolejnymi regionami Polski. Synoptycy ostrzegają, że intensywne opady mogą w krótkim czasie zamienić ulice w rwące potoki, a spokojne dotąd rzeki i strumienie zaczną gwałtownie przybierać.
15 lipca 2026: ostrzeżenia IMGW dla większości kraju
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał na środę, 15 lipca 2026 roku, ostrzeżenia meteorologiczne obejmujące znaczną część Polski. W wielu regionach obowiązują alerty drugiego stopnia przed burzami, a także ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia przed intensywnym deszczem połączonym z wyładowaniami atmosferycznymi.
Najbardziej zagrożona jest południowa część kraju, jednak niebezpieczne zjawiska mogą pojawić się również w centrum oraz na wschodzie. Według prognoz burze mogą występować w pasie rozciągającym się od Dolnego Śląska i Wielkopolski, przez województwo łódzkie i Mazowsze, aż po Lubelszczyznę, Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie.
Ostrzeżenia w wielu miejscach mają obowiązywać do późnych godzin wieczornych lub do północy.
Nawet 70 mm deszczu i wiatr osiągający 75 km/h
Największe niebezpieczeństwo związane jest z intensywnymi opadami. Podczas burz może spaść od 55 do 70 mm deszczu, czyli nawet 70 litrów wody na każdy metr kwadratowy powierzchni.
W niektórych miejscach ulewy są wyjątkowo gwałtowne. W ciągu zaledwie kilku godzin może spaść tyle deszczu, ile zazwyczaj pojawia się przez znaczną część miesiąca. Dodatkowo burze przemieszczają się wolno, dlatego przez jeden obszar mogą przechodzić kolejne komórki opadowe.
Prognozowane porywy wiatru mogą osiągać około 75 km/h, a lokalnie możliwy jest również grad. Silne podmuchy mogą łamać gałęzie, przewracać drzewa oraz uszkadzać linie energetyczne.
IMGW ostrzega przed lokalnymi podtopieniami
Synoptycy zwracają szczególną uwagę na możliwość wystąpienia lokalnych podtopień. Intensywny deszcz może szybko przeciążyć kanalizację deszczową, zwłaszcza na terenach miejskich.
Zagrożone są przede wszystkim:
-
ulice położone w obniżeniach terenu,
-
przejazdy pod wiaduktami,
-
piwnice i garaże podziemne,
-
posesje w pobliżu niewielkich rzek i potoków,
-
drogi przebiegające przez tereny zalewowe.
IMGW informuje również o możliwości gwałtownych wzrostów poziomu wody na mniejszych ciekach. Niewielkie strumienie mogą w krótkim czasie znacznie zwiększyć przepływ, stwarzając zagrożenie dla pobliskich zabudowań.
Ulice zamieniły się w rzeki. Strażacy mają pełne ręce pracy
Skutki gwałtownej pogody są już widoczne w kilku regionach. Bardzo trudna sytuacja wystąpiła między innymi na Śląsku. W powiecie raciborskim intensywne opady sprawiły, że część ulic została zalana, a strażacy podejmowali ponad sto interwencji.
Problemy odnotowano również w województwie łódzkim, gdzie lokalnie zalane zostały posesje, ogrody oraz drogi. Kolejne burze rozwijały się także na Podkarpaciu i w centrum kraju.
Na Dolnym Śląsku służby otrzymały setki zgłoszeń związanych z pogodą. Interwencje dotyczyły przede wszystkim:
-
usuwania powalonych drzew i konarów,
-
wypompowywania wody z piwnic,
-
udrażniania zalanych ulic,
-
zabezpieczania uszkodzonych dachów,
-
usuwania zagrożeń z torowisk i dróg.
We Wrocławiu intensywne opady doprowadziły między innymi do zalania części ulic, torowisk i przejazdów kolejowych.
Alert RCB trafił do mieszkańców kilku województw
W związku z prognozowanymi burzami Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało wiadomości ostrzegawcze do mieszkańców zagrożonych regionów.
Alerty dotyczyły między innymi województw:
małopolskiego, podkarpackiego, śląskiego, lubelskiego, lubuskiego, dolnośląskiego i mazowieckiego.
RCB ostrzega przed burzami, silnym wiatrem oraz intensywnymi opadami deszczu. Możliwe są również przerwy w dostawach prądu. Osobom znajdującym się na zagrożonych terenach zalecono unikanie otwartych przestrzeni.
Podczas burzy najlepiej pozostać w budynku. Należy również zamknąć okna, zabezpieczyć luźne przedmioty znajdujące się na balkonach i podwórkach oraz nie parkować samochodów bezpośrednio pod drzewami.
Powolne burze zwiększają ryzyko zalań
Szczególnie niebezpieczne są burze, które pozostają niemal nieruchome. W takiej sytuacji nad jednym miejscem przez dłuższy czas utrzymują się intensywne opady.
Tego rodzaju zjawiska obserwowane były między innymi na Górnym Śląsku, w Małopolsce oraz w województwie świętokrzyskim. Nawet jeśli sam wiatr nie jest wyjątkowo silny, długotrwały deszcz może doprowadzić do poważnych szkód.
W ciągu trzech godzin lokalnie spadało już około 30 mm deszczu, a prognozowane kolejne opady mogły przynieść następne 30–40 mm. Oznacza to, że całkowita suma opadu w krótkim czasie mogła osiągnąć wartości stwarzające realne zagrożenie powodzią błyskawiczną.
Burzowo, ale nadal bardzo ciepło
Pomimo gwałtownych zjawisk w większości Polski utrzyma się wysoka temperatura. Na przeważającym obszarze kraju termometry pokażą od 25 do 28 stopni Celsjusza, a lokalnie na wschodzie nawet 29 stopni.
Chłodniej będzie na południowym zachodzie, gdzie duże zachmurzenie i długotrwałe opady ograniczą wzrost temperatury do około 22–23 stopni. Nad morzem spodziewane jest około 20 stopni Celsjusza.
Połączenie wysokiej temperatury, dużej wilgotności i napływu niestabilnego powietrza sprzyja powstawaniu kolejnych komórek burzowych.
Jak zachować się podczas gwałtownej burzy?
Podczas obowiązywania alertów warto regularnie sprawdzać komunikaty IMGW i RCB. Sytuacja pogodowa może zmieniać się bardzo szybko, a ostrzeżenia mogą być aktualizowane i rozszerzane na kolejne powiaty.
W czasie burzy należy unikać drzew, zbiorników wodnych, metalowych konstrukcji i otwartych przestrzeni. Kierowcy powinni zmniejszyć prędkość i uważać na zalane fragmenty dróg. Nie wolno wjeżdżać samochodem w głęboką wodę, ponieważ trudno ocenić jej rzeczywistą głębokość oraz stan nawierzchni.
Warto także przygotować latarkę, naładowany telefon i zapasowe źródło energii. Silny wiatr oraz upadające drzewa mogą doprowadzić do czasowych przerw w dostawie prądu.
Ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia oznaczają możliwość wystąpienia zjawisk, które mogą powodować straty materialne, utrudnienia komunikacyjne oraz zagrożenie zdrowia i życia. Najbliższe godziny w wielu regionach kraju mogą być bardzo dynamiczne.