Od kwietnia 2026 roku zakupy w Biedronce mogą wyglądać zupełnie inaczej dla części klientów. Sama plastikowa karta lojalnościowa przestaje wystarczać, by skorzystać ze wszystkich rabatów. W praktyce oznacza to, że bez aplikacji mobilnej można zapłacić więcej za te same produkty.
Co dokładnie się zmieniło?
Od 11 kwietnia część promocji w sieci Biedronka dostępna jest wyłącznie dla użytkowników aplikacji Moja Biedronka. Chodzi głównie o:
- oferty personalizowane
- specjalne rabaty aktywowane w aplikacji
- tzw. „okazje dnia” i wybrane promocje czasowe
Klienci korzystający wyłącznie z plastikowej karty nadal mogą brać udział w standardowych promocjach, ale nie zobaczą ani nie aktywują części zniżek, które są dostępne tylko cyfrowo.
Dlaczego aplikacja staje się kluczowa?
Sieć handlowa stawia na digitalizację i rozwój kanałów mobilnych. Aplikacja daje możliwość dopasowania ofert do konkretnych klientów, analizując ich wcześniejsze zakupy i preferencje.
Z punktu widzenia firmy to skuteczne narzędzie marketingowe. Z punktu widzenia klienta – sposób na dodatkowe oszczędności, ale pod warunkiem korzystania ze smartfona.
Kto może stracić najwięcej?
Największe obawy dotyczą osób, które nie korzystają z nowoczesnych technologii – przede wszystkim seniorów.
Dla tej grupy:
- brak smartfona oznacza brak dostępu do części promocji
- tradycyjna karta przestaje być pełnoprawnym narzędziem oszczędzania
- zakupy mogą być realnie droższe niż dla użytkowników aplikacji
Choć formalnie nie jest to uznawane za dyskryminację, w praktyce tworzy wyraźną różnicę między klientami.
Czy to zgodne z prawem?
Tak – programy lojalnościowe są dobrowolne, a sklepy mają prawo ustalać ich zasady. Mogą więc uzależniać dostęp do promocji od korzystania z aplikacji.
Istnieje jednak ważne zastrzeżenie: każda promocja musi być jasno opisana przy produkcie.
Jeśli na półce widnieje cena promocyjna, sklep ma obowiązek sprzedać towar po tej cenie – nawet jeśli klient nie korzysta z aplikacji. W przypadku rozbieżności klient ma prawo domagać się niższej ceny.
A co z danymi użytkowników?
Korzystanie z aplikacji wiąże się z przekazywaniem większej ilości danych niż w przypadku plastikowej karty. Mogą to być m.in.:
- historia zakupów
- preferencje produktowe
- dane o lokalizacji
Zgodnie z przepisami RODO, użytkownik ma prawo wiedzieć, jakie dane są zbierane i w jakim celu. Może też w każdej chwili wycofać zgodę lub zażądać ich usunięcia.
Co zrobić, jeśli cena się nie zgadza?
W sytuacji, gdy cena przy kasie jest wyższa niż ta na półce:
- klient ma prawo zapłacić niższą kwotę
- może zgłosić sprawę do Inspekcji Handlowej lub rzecznika konsumentów
- sklep naraża się na karę za naruszenie przepisów
To ważne, ponieważ kontrole pokazują, że błędy cenowe w sklepach wciąż się zdarzają.
Nowa rzeczywistość zakupów
Zmiany w Biedronce pokazują szerszy trend – handel coraz mocniej przenosi się do świata cyfrowego. Aplikacje mobilne stają się nie tylko dodatkiem, ale wręcz koniecznym narzędziem do pełnego korzystania z ofert.
Dla jednych to wygoda i większe oszczędności. Dla innych – bariera, która ogranicza dostęp do promocji.