Pies pogryzł kobietę w centrum miasta. Właściciel usłyszał poważne zarzuty!

Justyna
Newsy
15.03.2026
Pies pogryzł kobietę w centrum miasta. Właściciel usłyszał poważne zarzuty!

Spokojny spacer w centrum miasta nagle zamienił się w dramatyczne wydarzenie. Kobieta została zaatakowana przez agresywnego psa i trafiła do szpitala z poważnymi obrażeniami twarzy. Sprawą zajęła się prokuratura, a właściciel zwierzęcia usłyszał już zarzuty.

Atak psa podczas spaceru w centrum Częstochowy

Do zdarzenia doszło 11 marca 2026 roku około godziny 18:30 w rejonie alei Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie.

50-letnia kobieta spacerowała po deptaku ze swoim psem. W pewnym momencie została zaatakowana przez innego czworonoga. Zwierzę rzuciło się zarówno na kobietę, jak i na jej pupila.

Jak ustalili policjanci, agresywnym zwierzęciem był pies rasy American Staffordshire Terrier (amstaff).

Poważne obrażenia i trwałe zeszpecenie twarzy

Atak zakończył się poważnymi obrażeniami. Kobieta została pogryziona w twarz, a rany okazały się na tyle poważne, że doprowadziły do trwałego zeszpecenia.

Poszkodowaną przewieziono do szpitala w Częstochowie. Na oddziale ratunkowym lekarze założyli jej szwy w okolicy powieki. Badania wykazały, że oko nie zostało uszkodzone, jednak ze względu na charakter obrażeń kobieta została skierowana na dalsze leczenie do chirurgów plastyków.

Właściciel psa był pod wpływem alkoholu

Policjanci ustalili, że właścicielem psa jest 45-letni Robert M.

Badanie alkomatem wykazało, że w chwili zdarzenia miał on około 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Według wstępnych ustaleń śledczych przyczyną ataku było niewłaściwe dopilnowanie psa przez właściciela.

Zarzuty dla właściciela psa

Prokuratura przedstawiła mężczyźnie zarzut nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała, które doprowadziły do trwałego zeszpecenia twarzy kobiety.

Podczas przesłuchania 45-latek przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu.

Zgodnie z przepisami Kodeksu karnego grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Zastosowano środki zapobiegawcze

Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środków zapobiegawczych.

Mężczyzna został objęty:

  • dozorem policji,

  • zakazem zbliżania się do pokrzywdzonej,

  • zakazem kontaktowania się z nią.

Okoliczności zdarzenia są nadal wyjaśniane przez policję.

Co grozi właścicielowi psa za pogryzienie?

Polskie prawo jasno wskazuje, że właściciel ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez swojego psa. Konsekwencje mogą być zarówno karne, jak i finansowe.

Odpowiedzialność karna

Jeżeli pogryzienie prowadzi do poważnych obrażeń, takich jak trwałe zeszpecenie czy poważny uszczerbek na zdrowiu, właściciel może odpowiadać za spowodowanie obrażeń ciała.

W takich przypadkach grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Odpowiedzialność finansowa

Osoba pogryziona przez psa może również domagać się odszkodowania i zadośćuczynienia. Obejmuje ono m.in.:

  • koszty leczenia i rehabilitacji,

  • utracone dochody,

  • rekompensatę za ból i cierpienie.

W przypadku poważnych obrażeń kwoty takich roszczeń mogą sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Obowiązki właściciela psa

Prawo nakłada na właścicieli zwierząt obowiązek zachowania odpowiednich środków ostrożności. W praktyce oznacza to m.in.:

  • kontrolę nad psem w miejscach publicznych,

  • używanie smyczy lub kagańca w sytuacjach tego wymagających,

  • regularne szczepienia przeciwko wściekliźnie.

Brak nadzoru nad zwierzęciem może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych.

Co stało się z agresywnym psem

Po zdarzeniu pies został przekazany pod opiekę lekarza weterynarii. Zwierzę objęto obserwacją, która ma wykluczyć zagrożenie sanitarne i pozwolić ocenić jego stan zdrowia.

# prawo # bezpieczeństwo # policja # prokuratura
Kluczowe Punkty
  • 11 marca 2026, około 18:30, w centrum Częstochowy doszło do ataku psa na spacerze w rejonie alei Najświętszej Maryi Panny.
  • Poważnie pokrzywdzona kobieta, 50-letnia, doznała obrażeń twarzy i została przewieziona do szpitala.
  • Jako agresor wskazano psa rasy American Staffordshire Terrier.
  • Właścicielem zwierzęcia był 45-letni Robert M., badanie alkomatem wykazało około 1,5 promila alkoholu.
  • Zarzut nieumyślnego spowodowania obrażeń grozi mężczyźnie, prowadzących do trwałego zeszpecenia; grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
  • Zastosowano środki zapobiegawcze: dozór policji, zakaz zbliżania się i zakaz kontaktu z pokrzywdzoną.
Zostań z nami