Z pozoru błaha rzecz, a może narobić niemałego bałaganu. Podczas trwających w Polsce mrozów wielu kierowców popełnia ten sam, kosztowny błąd. Skutki mogą Cię zaskoczyć – i to dosłownie. Sprawdź, czego lepiej nie zostawiać w aucie zimą.
Uwaga na mrozy! Gazowane napoje mogą wybuchać w aucie
Obecna fala siarczystych mrozów, która ogarnęła Polskę, sprawia problemy nie tylko na drogach i w domowych instalacjach.
W sieci pojawia się coraz więcej ostrzeżeń od kierowców, którzy zostawili gazowane napoje w samochodach, a po kilku godzinach... zastali eksplodującą butelkę i lepki bałagan.
Choć brzmi to jak drobna niedogodność, skutki potrafią być naprawdę kłopotliwe – zniszczona tapicerka, trudne do usunięcia plamy i nieprzyjemny zapach.
Napój gazowany w minusowych temperaturach
Podczas silnych mrozów – a takie obecnie występują niemal w całej Polsce, z temperaturami sięgającymi nawet -15°C czy -20°C – gazowane napoje zamarzają znacznie szybciej niż mogłoby się wydawać.
Proces ten wiąże się z kilkoma fizycznymi zjawiskami:
-
Woda rozszerza swoją objętość podczas zamarzania – to znaczy, że napój, który w stanie płynnym idealnie wypełnia butelkę lub puszkę, po zamrożeniu nie ma już gdzie się pomieścić.
-
W przypadku napojów gazowanych dochodzi jeszcze nadciśnienie wywołane dwutlenkiem węgla – podczas zamarzania CO₂ zostaje uwięziony w strukturze lodu, a ciśnienie w zamkniętym pojemniku rośnie.
-
Gdy napój zamarznie, tworzy się potężna siła, która może doprowadzić do rozsadzenia butelki lub puszki – szczególnie jeśli jest ona szczelnie zamknięta i wykonana z cienkiego plastiku lub aluminium.
Efekt? Eksplozja, bałagan i kłopotliwe sprzątanie
W praktyce oznacza to, że pozostawiona na mrozie butelka z colą, energetykiem czy wodą gazowaną może po kilku godzinach dosłownie wybuchnąć. Rozpryskujący się płyn brudzi:
-
tapicerkę,
-
konsolę środkową,
-
bagażnik,
-
a nawet szyby i podsufitkę.
Co gorsza, cukier zawarty w napojach sprawia, że plamy są trudne do usunięcia, a po rozmrożeniu wnętrze auta może zacząć nieprzyjemnie pachnieć. W skrajnych przypadkach uszkodzona może zostać także elektronika lub systemy wentylacji, jeśli ciecz dostanie się w nieodpowiednie miejsce.
Jakich napojów NIE zostawiać w aucie zimą?
Zdecydowanie najgorszym pomysłem jest zostawienie w aucie:
-
napojów gazowanych w puszce lub butelce PET (np. cola, sprite, tonik),
-
energetyków, które zawierają dodatkowo kofeinę i inne substancje aktywne,
-
piwa i alkoholi gazowanych – również podatnych na zwiększone ciśnienie,
-
wody mineralnej gazowanej – choć wydaje się neutralna, zasada działania jest identyczna.
Pamiętaj, że nawet napoje „light” czy zero cukru zawierają CO₂ i mogą eksplodować przy dużym mrozie.
Jak uniknąć problemu?
Wystarczy zastosować kilka prostych zasad:
-
Zabieraj napoje z auta na noc – to najprostszy i najskuteczniejszy sposób.
-
Jeśli już musisz coś zostawić, wybierz niegazowaną wodę w butelce z luzem (nie do pełna).
-
Nie przechowuj napojów w schowkach czy pod siedzeniami, gdzie łatwo o nich zapomnieć.
-
Nie próbuj rozmrażać zamrożonej butelki w aucie – lepiej to zrobić w domu, powoli, unikając gwałtownego wzrostu ciśnienia.
Co mówią internauci? „Nigdy więcej coli w aucie!”
W mediach społecznościowych roi się od zdjęć zalanych siedzeń i komentarzy typu: „Zostawiłem puszkę coli w aucie na noc – rano eksplozja i czekoladowa tapicerka”, albo „Red Bull rozniósł się po całym bagażniku – mycie zajęło mi 3 godziny”.
To nie są odosobnione przypadki – przy obecnych mrozach takie sytuacje zdarzają się codziennie w całym kraju.
Fizyka kontra nieostrożność – proste zjawisko, duże konsekwencje
To, co dla niektórych może brzmieć jak zabawna ciekawostka, w praktyce okazuje się realnym zagrożeniem dla wnętrza samochodu. Reakcja lodu i gazu w zamkniętym naczyniu to czysta fizyka, ale skutki mogą być naprawdę kosztowne – od wizyty w myjni detailingowej po konieczność czyszczenia wnętrza auta na własną rękę.
Szybkie czyszczenie – co możesz zrobić?
Jeśli już dojdzie do eksplozji butelki lub puszki, działaj natychmiast:
-
Usuń lód i resztki napoju jak najszybciej – zanim się rozpuszczą.
-
Użyj wilgotnej ściereczki z płynem czyszczącym (np. do tapicerki).
-
Jeśli napój dostał się w trudno dostępne miejsca – rozważ profesjonalne czyszczenie wnętrza auta.
-
Aby uniknąć zapachu, zastosuj neutralizator zapachów lub ozonowanie.
Podsumowanie: jeden błąd – wiele problemów
Zostawienie napoju w aucie zimą może wydawać się błahostką, ale gdy temperatura spada poniżej zera, butelka może zmienić się w granat z opóźnionym zapłonem. Warto pamiętać o tej prostej zasadzie, zwłaszcza podczas mroźnych poranków – bo sprzątanie auta po takiej „eksplozji” to nic przyjemnego.
Pilnuj napojów zimą – oszczędzisz sobie nerwów i… czyszczenia!