Na pierwszy rzut oka wygląda jak szlachetna akcja – kupujesz domek dla psa, a schronisko otrzymuje pomoc. Niestety, w rzeczywistości to sprytne oszustwo, które żeruje na empatii i wrażliwości ludzi. Internetowy scam wykorzystuje dobre serce darczyńców, by ich… okraść.
Fałszywe sklepy, których celem nie jest pomoc
Oszuści tworzą profesjonalnie wyglądające sklepy internetowe, oferujące „ocieplane domki” dla psów i kotów. Strony są bogate w wzruszające zdjęcia, emocjonalne opisy sytuacji w schroniskach oraz hasła wywołujące presję:
„Pomóż przed zimą”, „Każdy domek ratuje życie”, „Ostatnia szansa!”.
Tymczasem po dokonaniu płatności… kontakt natychmiast się urywa. Nie otrzymasz numeru przesyłki, nie dostaniesz wiadomości, a sama strona może po chwili zniknąć z sieci lub zmienić nazwę. Co więcej, wymieniane w opisach schroniska często nawet nie wiedzą o żadnej akcji.
Manipulacja emocjami – największa broń oszustów
To oszustwo działa nie dlatego, że ludzie są naiwni – tylko dlatego, że chcą pomóc. Oszuści świadomie wykorzystują emocje: współczucie, poczucie obowiązku, a nawet winy. W narracjach pojawiają się sugestie, że jeśli nie kupisz teraz, jakieś zwierzę może ucierpieć lub zamarznąć.
Do tego dochodzi niskia cena, która dodatkowo przekonuje – bo wydaje się, że można niewielkim kosztem zrobić coś dobrego. Właśnie dlatego wiele osób nie weryfikuje sklepu tak dokładnie, jak w przypadku zwykłych zakupów.
Brak danych i nieistniejące współprace – sygnały ostrzegawcze
Jeśli masz do czynienia z prawdziwą akcją pomocową, zawsze znajdziesz konkretne informacje – nazwę firmy, numer NIP, adres, regulamin, dane kontaktowe. Fałszywe sklepy tego nie mają albo podają je wybiórczo i niespójnie.
Typowe czerwone flagi:
-
brak informacji o firmie, NIP-ie, adresie,
-
ogólnikowy lub skopiowany regulamin,
-
brak jasnej informacji, z jakim schroniskiem współpracują,
-
brak dowodów przekazania pomocy (np. zdjęć, raportów, faktur),
-
agresywna promocja w social mediach z naciskiem na szybki zakup.
Wizerunki tworzone przez AI – fałszywe twarze, fałszywe historie
Nowością w takich kampaniach są twarze generowane przez sztuczną inteligencję. W reklamach występują rzekomi wolontariusze, opiekunowie ze schronisk czy „zadowoleni darczyńcy”, którzy niby potwierdzają skuteczność akcji.
Ale te osoby nie istnieją. Są wykreowane cyfrowo – mają minimalną aktywność w mediach społecznościowych, żadnych znajomych i publikują niemal identyczne treści. Ich jedynym zadaniem jest zbudowanie zaufania i zachęcenie do zakupu.
Jak się chronić? Sprawdź, zanim klikniesz „pomagam”
Nie trzeba rezygnować z pomagania – trzeba to robić rozsądnie i bezpiecznie. Oto, na co zawsze warto zwrócić uwagę:
-
Sprawdź dane firmy – NIP, adres, kontakt.
-
Zweryfikuj schronisko – czy naprawdę bierze udział w akcji?
-
Nie działaj pod wpływem emocji – licznik czasu to trik.
-
Uważaj na zbyt niskie ceny i „promocje ostatniej szansy”.
-
Korzystaj z oficjalnych, znanych zbiórek i fundacji.
Wspieraj mądrze!
Pomoc bezdomnym zwierzętom jest ważna, szczególnie zimą. Ale każda złotówka wysłana oszustowi to zmarnowana szansa na realne wsparcie. Fałszywe sklepy i kampanie żerujące na empatii sprawiają, że cierpią nie tylko ludzie, którzy stracili pieniądze – ale także te zwierzęta, które rzeczywiście potrzebują pomocy.
Zamiast klikać w przypadkowe reklamy, poświęć kilka minut na weryfikację. Twoja czujność naprawdę może uratować życie – ale tylko wtedy, gdy trafisz na prawdziwą akcję.