Nowa ocena w szkołach od 1 kwietnia 2026. MEN szykuje dużą zmianę dla uczniów i nauczycieli!

Justyna
Dziecko
18.01.2026 9:09
Nowa ocena w szkołach od 1 kwietnia 2026. MEN szykuje dużą zmianę dla uczniów i nauczycieli!

System oceniania w polskich szkołach czekają istotne zmiany. Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowuje rozwiązanie, które ma zmienić sposób patrzenia na ucznia – nie przez pryzmat stopni, ale jego codziennego funkcjonowania w szkole. Nowe narzędzie ma wejść w życie już w 2026 roku.

1 kwietnia 2026 r. – start nowej oceny w szkołach

MEN potwierdziło, że od 1 kwietnia 2026 roku w szkołach będzie można stosować ocenę funkcjonalną. Początkowo planowano jej wdrożenie wcześniej, jednak resort zdecydował się przesunąć termin, aby dać placówkom czas na przygotowanie organizacyjne i szkoleniowe.

Nowa forma oceny ma być wprowadzana stopniowo i nie zmieni od razu dotychczasowego systemu stopni szkolnych.

Czym jest ocena funkcjonalna i dlaczego MEN ją wprowadza?

Ocena funkcjonalna to narzędzie, które nie służy klasyfikowaniu uczniów ani wystawianiu ocen semestralnych czy rocznych. Jej zadaniem jest lepsze rozpoznanie potrzeb dziecka oraz wskazanie obszarów, w których potrzebuje ono wsparcia.

MEN podkreśla, że w polskich szkołach rośnie liczba uczniów z trudnościami edukacyjnymi, emocjonalnymi i społecznymi, a jednocześnie poradnie psychologiczno‑pedagogiczne są przeciążone. Nowa ocena ma pomóc reagować szybciej – zanim problemy się pogłębią.

Nie tylko dla dzieci z orzeczeniem

Jedną z kluczowych zmian jest to, że ocena funkcjonalna nie będzie zarezerwowana wyłącznie dla uczniów z opinią lub orzeczeniem. MEN chce odejść od sytuacji, w której pomoc zależy wyłącznie od dokumentów z poradni.

W praktyce oznacza to, że:

  • wsparciem będą mogły zostać objęte także dzieci bez formalnej diagnozy,

  • decydujące znaczenie ma mieć obserwacja nauczycieli i specjalistów szkolnych,

  • pomoc ma trafiać do uczniów, którzy realnie jej potrzebują, nawet jeśli wcześniej nie byli diagnozowani.

Jak będzie wyglądać ocena funkcjonalna w praktyce?

Nauczyciele mają otrzymać specjalny kwestionariusz diagnostyczny, opracowany na podstawie badań naukowych. Jego celem będzie całościowe spojrzenie na ucznia, a nie analiza samych wyników w nauce.

Kwestionariusz ma uwzględniać m.in.:

  • sposób komunikowania się ucznia,

  • funkcjonowanie w grupie rówieśniczej,

  • samodzielność i radzenie sobie w codziennych sytuacjach szkolnych,

  • sygnały wskazujące na potrzebę dodatkowego wsparcia.

Ocena funkcjonalna nie zastąpi stopni

MEN wyraźnie zaznacza, że nowa forma oceny:

  • nie zastąpi tradycyjnych ocen szkolnych,

  • nie będzie elementem klasyfikacji,

  • nie wpłynie na promocję ucznia do kolejnej klasy.

Ma ona pełnić rolę narzędzia pomocniczego, wspierającego proces dydaktyczny i wychowawczy, a nie konkurującego z obecnym systemem.

Nauczyciele zaniepokojeni: „kolejny obowiązek”

Choć cele reformy są przedstawiane jako prorozwojowe, w środowisku nauczycielskim narastają obawy. Pedagodzy zwracają uwagę, że:

  • szkoły już teraz są przeciążone dodatkowymi zadaniami,

  • ocena funkcjonalna oznacza kolejną odpowiedzialność,

  • nauczyciele nie są psychologami ani terapeutami.

Pojawiają się też pytania o czas, zakres odpowiedzialności i realne wsparcie systemowe. MEN zapowiada szkolenia i podkreśla, że nauczyciele nie mają zastępować specjalistów, jednak sceptycyzm wśród pedagogów pozostaje duży.

Dlaczego MEN uznaje zmianę za konieczną?

Resort edukacji wskazuje na kilka kluczowych problemów:

  • coraz więcej uczniów wymaga indywidualnego wsparcia,

  • czas oczekiwania na diagnozę w poradniach bywa bardzo długi,

  • szkoły potrzebują narzędzi do szybkiej reakcji.

Ocena funkcjonalna ma umożliwić wcześniejsze wychwytywanie trudności, zanim przełożą się one na problemy edukacyjne, emocjonalne lub społeczne.

Co zmiana oznacza dla uczniów i rodziców?

Dla uczniów nowy system może oznaczać:

  • szybsze zauważenie problemów,

  • lepiej dopasowane wsparcie,

  • mniejsze ryzyko „przeoczenia” trudności.

Rodzice z kolei powinni być przygotowani na to, że szkoły będą częściej sygnalizować potrzebę wsparcia, nawet jeśli dziecko nie ma formalnej diagnozy z poradni.

Kluczowe Punkty
  • 1 kwietnia 2026 r. startują pilotażowe wdrożenia oceny funkcjonalnej w polskich szkołach
  • Ocena funkcjonalna skupia się na codziennym funkcjonowaniu ucznia, a nie na stopniach z przedmiotów
  • Nowe narzędzie nie zastąpi tradycyjnych ocen i nie wpłynie na klasyfikację ani promocję
  • Kwestionariusz diagnostyczny obejmie m.in. komunikację, relacje rówieśnicze, samodzielność i sygnały potrzeby wsparcia
  • Wsparcie otrzymają także uczniowie bez formalnej diagnozy, jeśli nauczyciele zauważą trudności
  • Reforma ma przyspieszyć reakcję na problemy edukacyjne, emocjonalne i społeczne uczniów
  • Środowisko nauczycielskie obawia się dodatkowych obowiązków i braku czasu na szczegółowe obserwacje
  • MEN zapowiada szkolenia i materiały dla nauczycieli oraz stopniowe wprowadzanie zmian
  • Rodzice mogą częściej otrzymywać informacje o potrzebie wsparcia dziecka, nawet bez opinii poradni
  • Celem reformy jest zastąpienie długotrwałej diagnostyki szybszym, szkolnym systemem rozpoznawania potrzeb
Zostań z nami