„Syn codziennie pyta, kiedy tata wróci do domu. A ja nie umiem mu wytłumaczyć, że już nie wróci” - pisze Ewa [LIST]

Ewelina
Listy do redakcji
14.01.2026 15:53
„Syn codziennie pyta, kiedy tata wróci do domu. A ja nie umiem mu wytłumaczyć, że już nie wróci” - pisze Ewa [LIST]

Ewa wiedziała, że rozwód będzie trudny. Nie była jednak przygotowana na codzienne pytanie dziecka, które rozrywa jej serce na nowo. Jak powiedzieć synowi prawdę, nie odbierając mu poczucia bezpieczeństwa? I jak znieść to, że dla dziecka tata wciąż jest „w drodze do domu”?

LIST OD CZYTELNICZKI

Rozstaliśmy się kilka miesięcy temu. Bez awantur, bez krzyków przy dziecku. Przynajmniej tak mi się wydawało. Spakował swoje rzeczy, powiedział synowi, że musi „na jakiś czas zamieszkać gdzie indziej”. Myślałam, że to najłagodniejsze słowa, jakie można było wtedy znaleźć.

Nasz syn ma sześć lat. I od tamtej pory codziennie pyta to samo.

- Mamo, a kiedy tata wróci do domu? - A na kolację przyjdzie? - A jutro już będzie z nami spał?

Na początku mówiłam: „Nie wiem”, „jeszcze nie teraz”, „tata ma swoje sprawy”. Ale widzę, że on czeka. Każdego dnia.

Czasem zostawia wolne miejsce przy stole. Czasem kładzie drugą poduszkę obok swojej. Czasem mówi, że musi się pospieszyć z odrabianiem lekcji, „żeby tata był z niego dumny, jak wróci”.

A ja… Nie wiem, jak mu powiedzieć, że tata już nie wróci. Nie w ten sposób. Nie do tego domu. Nie do tego życia.

Boję się, że jak wypowiem to zdanie na głos, to złamię mu coś w środku. Że zabiorę mu nadzieję. Że przestanie czuć się bezpiecznie.

Ojciec syna ma z nim kontakt. Zabiera go na weekendy, dzwoni, odrabiają razem lekcje przez telefon. To nie jest tak, że zniknął. Ale dla dziecka to nie to samo.

Czasem po rozmowie z tatą syn przychodzi do mnie i mówi: - On powiedział, że mnie kocha. To czemu z nami nie mieszka?

I nie mam odpowiedzi. Bo jak wytłumaczyć sześciolatkowi dorosłe decyzje, emocje, rozpad relacji? Jak powiedzieć prawdę, nie robiąc z ojca potwora i nie robiąc z siebie tej „złej”, która coś zabrała?

Czy powinnam w końcu powiedzieć mu wprost, że tata już nie wróci? Czy to jeszcze za wcześnie? Jak rozmawiać z dzieckiem, które codziennie żyje nadzieją, że wszystko wróci „jak dawniej”?

ODPOWIEDŹ REDAKCJI

Droga Ewo,

Twój list jest poruszający, bo pokazuje najtrudniejszy moment po rozstaniu - ten, w którym dziecko jeszcze wierzy, że świat da się „cofnąć”. A rodzic wie, że to już niemożliwe.

Dlaczego dziecko ciągle pyta?

Bo dzieci myślą konkretnie. Jeśli tata wyszedł, to znaczy, że może wrócić. Dla dziecka „na jakiś czas” nie ma granic. To nie miesiąc czy rok - to obietnica, że wszystko wróci do normy.

Twojego syna nie boli rozwód jako pojęcie. Boli go brak stałości i niepewność.

Czy powiedzieć prawdę?

Tak - ale prawdę dostosowaną do wieku.

Nie chodzi o brutalne zdanie: „tata już nigdy nie wróci”. Chodzi o komunikat, który daje dziecku ramy bezpieczeństwa:

„Tata i mama nie będą już razem mieszkać. Tata ma swój dom, my mamy swój. Ale tata zawsze będzie twoim tatą i zawsze będzie cię kochał.”

Dzieci potrzebują jasnych informacji. Nie chroni ich niejasność - ona wydłuża ból.

Nadzieja, której nie wolno podsycać

Choć to bardzo trudne, ważne jest, by nie podtrzymywać nadziei na powrót, jeśli wiesz, że on nie nastąpi. Nie dlatego, że jesteś „twarda”. Ale dlatego, że fałszywa nadzieja sprawia, że dziecko utknie emocjonalnie w oczekiwaniu.

Jak rozmawiać na co dzień?

  • Odpowiadaj spokojnie, nawet jeśli pytanie się powtarza.

  • Używaj tych samych zdań - dzieci potrzebują powtarzalności.

  • Pozwalaj na smutek, złość, płacz.

  • Podkreślaj, co jest stałe: Ty jesteś. Dom jest. Rytuały są.

Nie musisz mieć idealnych słów. Wystarczy, że będziesz obecna i prawdziwa.

Ewo, Twoje wahanie pokazuje, jak bardzo zależy Ci na dziecku. Ale pamiętaj - prawda wypowiedziana z czułością leczy bardziej niż cisza podszyta strachem.

Nie odbierasz synowi bezpieczeństwa, mówiąc prawdę. Ty je budujesz na nowo.

Z empatią, Redakcja Kobiece Inspiracje

Informacja redakcyjna

Powyższy materiał ma charakter informacyjny i ogólny. Nie stanowi porady psychologicznej ani terapeutycznej i nie może zastąpić indywidualnej konsultacji ze specjalistą zdrowia psychicznego. Każda sytuacja rodzinna i emocjonalna może mieć wiele ukrytych kontekstów.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie treści artykułu.

W przypadku długotrwałego stresu dziecka lub silnych emocji warto rozważyć konsultację z psychologiem dziecięcym.

Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, napisz na [email protected]. Gwarantujemy anonimowość i dyskrecję.

Kluczowe Punkty
  • Rozwód rodziców z perspektywy sześciolatka: ciągłe pytania o powrót taty
  • Matka mierzy się z lękiem przed odebraniem dziecku poczucia bezpieczeństwa
  • Eksperci radzą: jasna, powtarzalna komunikacja dostosowana do wieku dziecka
  • Unikanie fałszywej nadziei — przedłuża ból i blokuje emocje
  • Podkreślanie stałości: obecność mamy, domowe rytuały, niezmienna miłość ojca
  • Ważna jest zgoda na emocje: smutek, złość, płacz to naturalne reakcje
  • W razie nasilenia stresu wskazana konsultacja psychologiczna
Zostań z nami