Stewardessy będą nosić pieluchy podczas lotów? Ma to zmniejszyć ryzyko zakażenia

Stewardessy będą nosić pieluchy podczas lotów? Ma to zmniejszyć ryzyko zakażenia

W dobie koronawirusa linie lotnicze ucierpiały w dużym stopniu. Choć powoli loty zaczynają się odbywać, trudno będzie odzyskać poniesione już straty. Co więcej, pomimo tego, że ludzie podróżują, wciąż należy przestrzegać reżimu sanitarnego, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa. Jednym z pomysłów, jak to zrobić jest noszenie przez stewardessy pieluch…

Zdjęcie Stewardessy będą nosić pieluchy podczas lotów? Ma to zmniejszyć ryzyko zakażenia #1

Stewardessa z pieluchą?

Chiński regulator lotnictwa zalecił, aby stewardessy podczas lotu nosiły pieluchy jednorazowe. Po co? Podobno ma to zmniejszyć ryzyko tego, że zakażą się koronawirusem podczas korzystania z pokładowej toalety.

Urząd Lotnictwa Cywilnego uznał, że takie rozwiązanie mogłoby dotyczyć lotów czarterowych, które odbywałyby się na trasie do i z krajów, w których liczba chorych przekracza 500 na milion mieszkańców.

Zalecenie to widnieje na 38-stronicowej liście wytycznych dla linii lotniczych. W zbiorze porad, mających na celu zabezpieczyć załogę samolotu przed infekcją COVID-19 widnieją jeszcze inne wytyczne, między innymi:

  • Noszenie medycznych masek ochronnych,
  • Noszenie dwuwarstwowych rękawiczek ochronnych (gumowych),
  • Zakładanie gogli,
  • Noszenie jednorazowej odzieży ochronnej i jednorazowych ochraniaczy na obuwie.





Podzielenie kabiny na strefy

Innym zaleceniem jest również podzielenie kabiny na strefę “czystą, strefę buforową, strefę siedzącą dla pasażerów i strefę kwarantanny”. Ostatnia ze stref ma być oddzielona jednorazowymi, plastikowymi zasłonami. Natomiast ostatnie trzy rzędy foteli dla pasażerów mają być obszarem “kwarantanny awaryjnej”.

Testy na lotnisku i obowiązkowa kwarantanna nie przyniosły skutku - mówi najnowszy raport

Zdjęcie Stewardessy będą nosić pieluchy podczas lotów? Ma to zmniejszyć ryzyko zakażenia #2

Obowiązek przedstawienia negatywnego testu na COVID-19 przed wylotem wprowadziło już wiele państw. Celem tego było nie tylko zmniejszenie zachorowalności na COVID-19, ale również celowe zniechęcenie ludzi do podróżowania.

Okazuje się jednak, że według badań, zachorowalność na koronawirusa podczas lotów jest mniejsza niż u ogółu społeczeństwa. Co więcej, jak wskazuje raport Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, a także Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotów, takie obostrzenia nie przynoszą żadnego skutku, a wręcz mogą zaszkodzić. Masowo wykonywane testy mogą bowiem sprawić, że zabraknie ich tam, gdzie są najbardziej potrzebne.

Agnieszka

true

Polecane