JAK KLIENTKI OSZUKUJĄ sklepy? Wardrobing coraz bardziej popularny!

JAK KLIENTKI OSZUKUJĄ sklepy? Wardrobing coraz bardziej popularny!

Przeciętnie mamy 30 dni na dokonanie zwrotu nietrafionego zakupu. Niektóre sieci oferują nam jednak nawet cały rok na oddanie towaru. Oczywiście chętnie korzystamy z przywileju, jednak jak się okazuje nie zawsze przyczyną zwrotu jest nieprzemyślana decyzja.

Zdjęcie Jak klienci oszukują sklepy! Wardrobing coraz bardziej popularny? #1

Zwroty ubrań kupionych w sieci są zrozumiałe, najczęściej oddajemy je z powodu złego dopasowania ubrania lub zmiany decyzji po zakupie. Oddawanie rzeczy kupionych w sklepach stacjonarnych budzi pewne wątpliwości, bo przecież mamy szansę je przymierzyć.

Czym jest wardrobing?

Wardrobing to zjawisko oddawania noszonych przez jakiś czas rzeczy do sklepu. Jest już na tyle popularne, że doczekało się nawet specjalnej nazwy. Okazuje się, że niektóre z nas, (bo sprawa tyczy się głównie kobiet) sklepy z odzieżą uważają za wypożyczalnię. Kasjerki zazwyczaj nie robią problemu z przyjmowaniem zwrotu, wystarczy podać powód i po problemie.

Zdjęcie Jak klienci oszukują sklepy! Wardrobing coraz bardziej popularny? #2

Jak oddać noszony ciuch?

Kobiety, które znalazły taki sposób na ubranie się, przekonują, że nie zwracają wszystkich kupionych ciuchów. Zarzekają się, że dbają o ubrania i zakładają je tylko na ważne wyjścia, poza tym nie odrywają przecież metek. Znalazły sposoby na to by ciuch wyglądał jak nowy, nie perfumują ich, unikają dymu papierosowego, przed oddaniem nie można go uprać, więc wietrzą na balkonie. Znalazły także tani sposób na wypadek gdyby w trakcie użytkowania odleciała metka – metkownica kupiona w Internecie za niecałe 15zł. Sprawdza się przy ubraniach, których metka trzyma się na plastikowej żyłce.

Zdjęcie Jak klienci oszukują sklepy! Wardrobing coraz bardziej popularny? #3

Czy to jest legalne?

Wardrobing to jednak nic innego jak przestępstwo w świetle prawa konsumenckiego. Z powodu takich manewrów sklepy tracą ogromne sumy, jednak nie chcą zrezygnować z oferowania kupującym możliwości przymiarki w domu. Nie chcąc tracić klienta firmy przyjmują prawie wszystkie zwroty. Powoli jednak szukają sposobów na walkę z takim procederem jakim jest oddawanie ubrań znoszonych. Platforma Zalando zaopatruje sprzedawaną przez siebie odzież w duże metki, które utrudniają jej noszenie bez uprzedniego zdjęcia. Firma Checkpoint, opracowała estetyczne, małe zawieszki przypinane w widocznym miejscu na ubraniu przy pomocy specjalnego mechanizmu. Jeśli klient zerwie mechanizm blokujący nie będzie już mógł oddać towaru do sklepu.

Warto robić przemyślane zakupy, a jeśli coś nam nie spasuje oddajmy to w takim stanie w jakim kupiłyśmy. Zanim zdecydujemy się na manewr oddania czegoś co miałyśmy już na sobie, zadajmy sobie pytanie czy chciałybyśmy kupić rzecz noszoną przez kogoś innego. Na domiar złego za taki ciuch musimy zapłacić jak za nowy.

Patrycja

Polecane