Zobaczcie co się stało z jej ciałem – nie jadła śniadań przez 3 miesiące

Zobaczcie co się stało z jej ciałem – nie jadła śniadań przez 3 miesiące

Chyba każdy z nas słyszał, że najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia jest właśnie śniadanie.

Śniadanie ma dodać nam energii i przygotować nas do codziennych obowiązków.

Jednak pewna kobieta zdecydowała się na zły krok.

Zupełnie odwrotnie do zaleceń dietetyków, zrezygnowała z jedzenia śniadań i to aż na 3 miesiąca.

Cel był jeden – chciała schudnąć.

Jenny, bo tak nazywa się ta dziewczyna miała ciężką i bardzo długą drogę do swojej wymarzonej sylwetki.

Opowiedziała o błędach, jakie popełniała na łamach magazynu „Popsugar”.

Po wielu latach zmagań i ćwiczeń, Jenny udało się osiągnąć jeden cel – masa jej ciała była zadowalająca.

Jednak nie mogła powiedzieć tego samego o swojej sylwetce.

Po 5 latach od urodzenia dziecka na jej brzuchu w dalszym ciągu utrzymywały się fałdki tłuszczu.

W żaden sposób nie mogła się ich pozbyć.

Zdjęcie Zobaczcie co się stało z jej ciałem – nie jadła śniadań przez 3 miesiące #1

Kobieta zdecydowała się na crossfit – myślała, że jej to pomoże.

Lecz po pół roku ciężkich treningów poddała się – nagromadzony tłuszcz na brzuchu nie zniknął.

I mimo że jej przyjaciel z siłowni radził i nalegał żeby dała sobie jeszcze 3 miesiące – Jenny postanowiła zrezygnować ze śniadań.

Kobieta zaczęła praktykować „system” przyjmowania posiłków 16/8.

Polega on na tym, że przez 16 godzin na dobę nie je się zupełnie nic, a dopiero w ciągu kolejnych 8 można przyjmować posiłki.

Czyli można powiedzieć, że jadła kolację o godzinie 19, a następny posiłek miał miejsce dopiero o godzinie 11 następnego dnia.

W konsekwencji Jenny omijała śniadania.

Zdjęcie Zobaczcie co się stało z jej ciałem – nie jadła śniadań przez 3 miesiące #2

Już po 3 miesiącach praktykowania takiego systemu odżywiania się Jenny była zaskoczona swoją zmianą w wyglądzie.

Jej oponka na brzuchu do tej pory była wyraźnie widoczna i odznaczała się na tle reszty szczupłego ciała.

Teraz tłuszcz na brzuchu zniknął, a Jenny po sprawdzeniu masy swojego ciała stwierdziła, że przytyła kilka kilogramów.

Specjaliści cały czas mówią o tym, że omijanie posiłków, a w szczególności śniadań to najgorsze rozwiązanie, ponieważ spowalnia metabolizm.

Dlatego Jenny pierwszego dnia swojej diety nikomu o tym nie mówiła, ponieważ omijanie, a zwłaszcza śniadań to temat tabu.

Jednak dziewczyna sporo czytała o krótkotrwałych głodówkach i zauważyła spore korzyści związane właśnie z taką dietą.

To właśnie dlatego Jenny postanowiła o tym opowiedzieć.

System jedzenia, który zmusza do omijania śniadań sprawił u Jenny, że na co dzień bardziej doceniała to co je.

Mało tego, Jenny przestała liczyć kalorie i jadła to na co ma ochotę.

Jak mówi, wcześniej nie czuła głodu bo jadła co 2-3 godziny, dokładnie tak jak ją uczono.

Przez taki system Jenny miała ochotę jeść praktycznie cały czas, nawet wtedy gdy nie była głodna.

Przerywane głodówki nauczyły ją, że to w porządku, by czuć głód przed posiłkiem.

Obecnie Jenny ma mniejszą ochotę na słodycze, a kiedy już je je to łatwiej jej zdać sobie sprawę, że już wystarczy, że jest już pełna.

Wiele pytań było skierowanych do dziewczyny, między innymi czy dalej ma zamiar kontynuować system „nie jedzenia śniadań”.

Odpowiedź była bardzo szczera.

Jenny nie zamierzała kłamać i odpowiedziała wprost, że kiedy wraca z samego rana z ciężkiego treningu to ma ochotę usiąść z rodziną do śniadania i zjeść wszystko co jest na stole.

Jednak wtedy patrzy na swoje zdjęcia sprzed eksperymentu i widząc jak on zadziałał, trzyma się dalej swoich postanowień.

Ostatnio coraz większą popularność zyskują podobne przerywane głodówki.

Jak widzimy na przykładzie Jenny, taka głodówka zadziałała, jednak dietetycy są sceptyczni co do realnych korzyści wynikających z głodówek.

Głodówki można spotkać w różnych wydaniu.

Są 1 lub 2 dniowe, odchudzające czy oczyszczające, jednak wszystkie te sposoby w dłuższej perspektywie czasu nie mają racji bytu.

Piotr

Polecane