Zmiany w branży modowej nabierają tempa, a jedna z najpopularniejszych sieci odzieżowych właśnie przechodzi dużą transformację. Setki sklepów znikają z rynku, a nowa strategia może znacząco wpłynąć na sposób, w jaki robimy zakupy. Co stoi za tą decyzją i co oznacza dla klientów?
H&M zmienia strategię i zamyka 160 sklepów
Jeszcze dekadę temu sieć H&M posiadała ponad 5000 sklepów na całym świecie.
Dziś liczba ta spadła do niewiele ponad 4000, a proces optymalizacji nadal trwa.
Najnowsze informacje wskazują, że w 2026 roku marka zamknie około 160 placówek, co jest kolejnym etapem globalnej transformacji modelu biznesowego.
To nie jest nagła decyzja – to przemyślana strategia, która od kilku lat stopniowo zmienia sposób funkcjonowania jednego z największych gigantów branży odzieżowej.
Polskie sklepy także na liście
Choć firma nie ujawniła jeszcze szczegółowej listy zamykanych lokalizacji, wiadomo już, że proces obejmie również Polskę.
Dla klientów oznacza to:
- możliwe zamknięcie części mniej rentownych sklepów,
- większy nacisk na zakupy online,
- rozwój usług cyfrowych i logistycznych.
Warto jednak zaznaczyć, że nie jest to wycofywanie się z rynku, lecz jego restrukturyzacja i modernizacja.
Dlaczego H&M ogranicza liczbę sklepów?
Najważniejszym czynnikiem stojącym za tą decyzją są zmieniające się nawyki zakupowe konsumentów. Coraz więcej klientów wybiera wygodę zakupów internetowych zamiast wizyt w centrach handlowych.
Według danych branżowych oraz raportów finansowych H&M (źródło: raporty roczne H&M Group), sprzedaż online odpowiada już za około 30% całkowitych przychodów firmy. To ogromna zmiana w porównaniu do sytuacji sprzed kilku lat.
Dodatkowo:
- część sklepów generuje niską rentowność,
- koszty utrzymania powierzchni handlowych rosną,
- klienci oczekują szybszej i bardziej elastycznej obsługi.
W efekcie marka decyduje się zamykać przede wszystkim te lokalizacje, które nie wpisują się w nowoczesny model sprzedaży.
Pandemia przyspieszyła cyfrową rewolucję
Nie sposób pominąć wpływu ostatnich lat na zachowania konsumentów. Okres pandemii znacząco przyspieszył rozwój e-commerce.
Klienci nauczyli się:
- kupować ubrania online,
- korzystać z wygodnych zwrotów,
- śledzić promocje w aplikacjach mobilnych.
Dla firm takich jak H&M oznaczało to konieczność szybkiego dostosowania się. Dziś handel internetowy jest jednym z filarów strategii marki, a jego znaczenie będzie nadal rosło.
Nowa wizja: model omnichannel
Zamiast całkowitej rezygnacji z handlu stacjonarnego, H&M stawia na rozwiązanie pośrednie, czyli model omnichannel.
Co to oznacza w praktyce?
- integrację sklepów fizycznych z platformą online,
- możliwość odbioru zamówień internetowych w salonach,
- łatwiejsze zwroty i wymiany produktów,
- spójne doświadczenie zakupowe na wszystkich kanałach.
CEO firmy, Daniel Ervér, podkreśla, że taka strategia pozwala szybciej reagować na potrzeby klientów i lepiej zarządzać ofertą.
Ekspansja poza Europą – nowe kierunki rozwoju
Ciekawym elementem strategii H&M jest jednoczesne inwestowanie w nowe rynki. Podczas gdy w Europie liczba sklepów maleje, w innych regionach świata marka się rozwija.
Nowe placówki powstają m.in. w:
- Ameryce Południowej,
- krajach takich jak Brazylia, Paragwaj czy Salwador.
To pokazuje, że firma nie ogranicza działalności globalnie, lecz przesuwa swoje zasoby tam, gdzie widzi największy potencjał wzrostu.
Lepsze zarządzanie towarem i kosztami
Transformacja H&M to nie tylko zmiana liczby sklepów, ale także poprawa efektywności operacyjnej.
Dzięki nowej strategii firma:
- zmniejszyła nadwyżki magazynowe o około 16%,
- lepiej dopasowuje kolekcje do popytu,
- ogranicza straty wynikające z niesprzedanych produktów.
To szczególnie ważne w branży modowej, gdzie cykl życia produktów jest bardzo krótki.
Co to oznacza dla rynku odzieżowego?
Decyzje H&M wpisują się w szerszy trend widoczny w całej branży retail. Coraz więcej marek:
- ogranicza liczbę sklepów stacjonarnych,
- inwestuje w technologie cyfrowe,
- rozwija sprzedaż bezpośrednią online.
Według analiz (źródło: McKinsey & Company, raporty retail), przyszłość handlu to połączenie świata offline i online, a nie dominacja jednego kanału.
Czy to koniec tradycyjnych sklepów?
Nie – ale ich rola wyraźnie się zmienia.
Zamiast pełnić funkcję głównego kanału sprzedaży, sklepy stają się:
- showroomami,
- punktami odbioru zamówień,
- miejscami budowania doświadczenia marki.
H&M dostosowuje się do tej rzeczywistości, starając się utrzymać równowagę między obecnością fizyczną a cyfrową.
źródło: /www.wiadomoscihandlowe.pl