Wielkanoc się nie zaczęła, a ja już mam dość - pisze Sylwia [LIST]

Justyna
Listy do redakcji
19.03.2026
Wielkanoc się nie zaczęła, a ja już mam dość - pisze Sylwia [LIST]

Święta jeszcze się nie zaczęły, a u Sylwii napięcie w domu rośnie z każdym dniem. Zamiast spokojnych przygotowań pojawiają się pretensje, zmęczenie i poczucie, że wszystko spada na jedną osobę.

📩 List od czytelniczki

Droga Redakcjo,

Wielkanoc jeszcze się nie zaczęła, a ja już mam dość. Od kilku dni wszystko kręci się wokół świąt — sprzątanie, zakupy, planowanie.

Nikt mnie wprost nie zmusza, ale mam wrażenie, że i tak wszystko spada na mnie. Jak czegoś nie zrobię, to po prostu nie będzie zrobione.

Reszta domowników zachowuje się, jakby święta „same się zrobiły”. A ja już teraz czuję zmęczenie i irytację.

Zaczynam się zastanawiać, czy to w ogóle ma sens.

Sylwia

Odpowiedź redakcji

Sylwio,

Twoje słowa bardzo dobrze pokazują coś, co wiele osób przeżywa przed świętami — moment, w którym zamiast oczekiwania na wspólny czas pojawia się przeciążenie i frustracja.

🔹 Niewidzialna praca przed świętami

Przygotowania do świąt często wiążą się z ogromną ilością pracy, która bywa mało widoczna dla innych. Planowanie, organizowanie, pamiętanie o szczegółach — to wszystko składa się na tzw. „mentalne obciążenie”.

Kiedy jedna osoba bierze na siebie większość tych zadań, łatwo pojawia się poczucie niesprawiedliwości.

🔹 „Samo się zrobi” — czyli brak podziału odpowiedzialności

To, co opisujesz, nie musi wynikać ze złej woli innych. Czasem jest efektem przyzwyczajenia — skoro do tej pory wszystko było dopięte, reszta domowników nie zastanawia się, ile to kosztuje.

Problem polega na tym, że taka sytuacja z czasem zaczyna być coraz bardziej obciążająca dla jednej osoby.

🔹 Masz prawo odpuścić

Wbrew temu, co często podpowiadają nam rodzinne schematy, święta nie muszą być perfekcyjne. Nie wszystko musi być zrobione, a już na pewno nie przez jedną osobę.

Czasem pierwszym krokiem jest świadome odpuszczenie części rzeczy — nawet jeśli oznacza to, że coś będzie wyglądało inaczej niż zwykle.

🔹 Warto nazwać, czego potrzebujesz

Jeśli czujesz narastającą frustrację, pomocne może być powiedzenie wprost, co jest dla Ciebie trudne.

Na przykład: „Nie dam rady zrobić wszystkiego sama, potrzebuję, żebyśmy się tym podzielili”.

To nie jest narzekanie — to informacja o granicach.

🔹 Święta mają być dla ludzi, nie odwrotnie

Twoje pytanie o sens tych przygotowań jest bardzo ważne. Bo jeśli święta zaczynają oznaczać głównie zmęczenie i napięcie, warto zatrzymać się i zastanowić, co naprawdę jest w nich najważniejsze.

Czasem mniej obowiązków oznacza więcej spokoju — a to właśnie on sprawia, że świąteczny czas ma znaczenie.

Redakcja

Informacja redakcyjna

Imię bohaterki zostało zmienione.

Powyższy materiał ma charakter informacyjny i ogólny. Nie stanowi porady psychologicznej ani terapeutycznej i nie może zastąpić indywidualnej konsultacji ze specjalistą zdrowia psychicznego. Każda sytuacja emocjonalna i rodzinna może mieć wiele ukrytych kontekstów, które wpływają na interpretację problemu.

Listy powstają na podstawie historii i problemów zgłaszanych przez czytelników, wiadomości prywatnych oraz dyskusji w mediach społecznościowych. Część jest redagowana lub łączona, aby lepiej oddać typowe sytuacje, z którymi mierzą się nasi odbiorcy. Dbamy o anonimowość i formę literacką.

# życie rodzinne # przygotowania do świąt # relacje rodzinne # emocje w rodzinie # śniadanie wielkanocne # list do redakcji # święta w rodzinie # wielkanoc # zmęczenie
Kluczowe Punkty
  • Niewidzialna praca przed świętami: planowanie, organizacja i pamiętanie o szczegółach to mentalne obciążenie, które często nie jest dostrzegane przez innych.
  • Samo się zrobi – brak podziału obowiązków prowadzi do przeciążenia jednej osoby.
  • Odpuszczenie jako realna strategia redukcji stresu i zachowania zdrowia psychicznego.
  • Wyraźne granice i kommunikacja potrzeb między członkami rodziny.
  • Święta dla ludzi – przypomnienie, że najważniejszy jest wspólny czas, a nie perfekcyjny plan.
Zostań z nami