Kupujesz używany telefon, rower albo sprzęt RTV od osoby prywatnej? Wkrótce możesz uniknąć dodatkowych formalności i podatku. Resort finansów zapowiada zmiany, które odczują tysiące kupujących.
PCC tylko powyżej 3 tys. zł
Dziś obowiązujące przepisy są jasne: jeśli kupujesz rzecz ruchomą od osoby prywatnej i jej wartość przekracza 1000 zł, musisz zapłacić 2 proc. podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC) oraz złożyć deklarację PCC-3.
Ministerstwo Finansów chce jednak podnieść ten limit do 3000 zł. Oznacza to, że dopiero zakup powyżej tej kwoty będzie rodził obowiązek zapłaty podatku.
Zmiana obejmie m.in. używane:
-
telefony i laptopy,
-
rowery i hulajnogi,
-
meble i sprzęt AGD/RTV,
-
opony czy inne przedmioty kupowane z drugiej ręki.
Dlaczego rząd zmienia przepisy?
Powód jest pragmatyczny. Przy niewielkich transakcjach podatek wynosi często kilkadziesiąt złotych. Tymczasem koszty administracyjne związane z jego egzekwowaniem – korespondencja, obsługa sprawy czy postępowanie podatkowe – bywają wyższe niż sama należność.
Podniesienie limitu ma więc uprościć system i ograniczyć nieopłacalne postępowania.
Projekt nowelizacji (nr UD372) ma zostać przyjęty przez rząd w II kwartale 2026 r.. Na razie nie podano dokładnej daty wejścia w życie nowych przepisów.
Uwaga: to dotyczy tylko zakupów od osób prywatnych
Ważne rozróżnienie: PCC płacisz tylko wtedy, gdy kupujesz od osoby nieprowadzącej działalności gospodarczej.
Jeśli zakup odbywa się w firmie – w cenie jest już VAT i PCC nie obowiązuje.
Co ze sprzedawcą? Tu nic się nie zmienia
Choć zmiany obejmą kupujących, sprzedawcy nadal muszą uważać na podatek dochodowy.
Zgodnie z przepisami PIT sprzedaż rzeczy przed upływem 6 miesięcy (licząc od końca miesiąca, w którym nastąpił zakup) podlega opodatkowaniu.
Dopiero po przekroczeniu tego terminu sprzedaż jest wolna od podatku dochodowego.
Ministerstwo Finansów nie zapowiada zmian w tym zakresie.
Fiskus patrzy na sprzedaż w internecie
Osoby sprzedające większą liczbę przedmiotów powinny zachować ostrożność. Jeśli transakcji jest dużo, urząd skarbowy może uznać, że prowadzona jest działalność gospodarcza.
Dodatkowo platformy internetowe raportują dane sprzedawców do skarbówki, gdy:
-
liczba transakcji przekroczy 30 rocznie, lub
-
łączna sprzedaż przekroczy równowartość 2000 euro.
To efekt unijnych regulacji DAC7.
Co to oznacza w praktyce?
Jeśli zmiany wejdą w życie, większość prywatnych zakupów używanych rzeczy nie będzie już wymagała składania deklaracji PCC ani płacenia podatku – o ile ich wartość nie przekroczy 3000 zł.
Dla kupujących to mniej formalności i realna oszczędność. Dla sprzedających – bez zmian w zakresie podatku dochodowego.