Po kilku dniach mrozu pogoda nagle zmieniła kurs. Temperatury rosną, pojawił się deszcz, a sytuacja w wielu regionach kraju zaczyna się dynamicznie rozwijać. Służby działają w terenie, a eksperci ostrzegają przed skutkami gwałtownej odwilży. Co dokładnie dzieje się w Polsce i gdzie sytuacja jest najtrudniejsza? Sprawdzamy najnowsze informacje.
Zalane domy - odwilż w natarciu
Nagłe ocieplenie i intensywne opady sprawiły, że w wielu regionach Polski pojawiły się lokalne podtopienia.
Wraz ze wzrostem temperatury śnieg zaczął gwałtownie topnieć, a deszcz dodatkowo zwiększył ilość wody spływającej do rzek i cieków wodnych. Efekt? Dziesiątki zgłoszeń do straży pożarnej i trudna sytuacja w części miejscowości.
Synoptycy już wcześniej ostrzegali, że połączenie odwilży i opadów może prowadzić do szybkiego wzrostu stanów wód.
Setki interwencji strażaków na zachodzie kraju
Najwięcej zgłoszeń napłynęło z zachodniej Polski.
W samym województwie wielkopolskim od niedzielnego popołudnia do poniedziałkowego poranka odnotowano 172 interwencje związane z wodą roztopową.
Najczęściej działania prowadzono w powiatach:
-
pilskim – 52 zgłoszenia,
-
złotowskim – 30 zgłoszeń,
-
chodzieskim – 17 zgłoszeń.
Strażacy zajmowali się głównie wypompowywaniem wody z piwnic i posesji oraz zabezpieczaniem budynków przed dalszym napływem wody.
Również w województwie lubuskim służby interweniowały kilkadziesiąt razy w ciągu jednej doby – zgłoszenia dotyczyły głównie skutków intensywnych opadów.
Zalania także na Pomorzu
Problemy pojawiły się również w województwie pomorskim, m.in. w gminie Czarne. W miejscowościach Nadziejewo, Wyczechy i Czarne doszło do wezbrań lokalnych cieków wodnych, które zalały budynki położone w pobliżu jednego z kanałów.
Władze samorządowe podkreślają, że wszystkie odpowiednie jednostki zostały zaangażowane w działania od wczesnych godzin porannych. Trwało udrażnianie przepustów oraz przekierowywanie nadmiaru wody.
Według relacji mieszkańców sytuację pogarsza zamarznięta gleba, która nie wchłania wody. W efekcie topniejący śnieg i opady spływają po powierzchni, zwiększając napór na lokalne cieki.
Alerty hydrologiczne w kilku województwach
W wybranych regionach wprowadzono ostrzeżenia hydrologiczne I i II stopnia związane z ryzykiem gwałtownego podniesienia poziomu rzek. Alarmy dotyczą części województw:
-
mazowieckiego,
-
dolnośląskiego,
-
opolskiego,
-
śląskiego.
Ostrzeżenia oznaczają możliwość przekroczenia stanów ostrzegawczych oraz lokalne utrudnienia. Instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo apelują o monitorowanie komunikatów pogodowych i hydrologicznych.
Dlaczego odwilż jest tak niebezpieczna?
Eksperci wskazują, że najbardziej ryzykowne są sytuacje, gdy:
-
po okresie silnych mrozów następuje szybki wzrost temperatury,
-
jednocześnie występują opady deszczu,
-
grunt pozostaje zamarznięty i nie przepuszcza wody.
Taki układ sprzyja szybkiemu spływowi powierzchniowemu i nagłym wzrostom stanów wód. IMGW podkreśla, że w okresie przedwiośnia to jedno z najczęstszych zjawisk hydrologicznych w Polsce.
Czy sytuacja się ustabilizuje?
Prognozy wskazują, że w kolejnych dniach temperatury pozostaną dodatnie, jednak intensywność opadów może się zmniejszyć. To powinno stopniowo poprawiać sytuację hydrologiczną, choć lokalnie poziom wód może jeszcze utrzymywać się podwyższony.
Służby apelują o:
-
zabezpieczenie piwnic i nisko położonych pomieszczeń,
-
kontrolę drożności rowów i odpływów,
-
śledzenie komunikatów IMGW i lokalnych władz.
Choć obecne zdarzenia mają charakter lokalny, pokazują, jak dynamiczna potrafi być pogoda na przełomie zimy i wiosny.
źródło: tvn24, IMGW-PIB METEO POLSKA