„Przyłapałam męża na Tinderze. Czy takie dowody mają znaczenie w sądzie?” - pisze Paulina [LIST]

Ewelina
Listy do redakcji
26.01.2026 11:55
„Przyłapałam męża na Tinderze. Czy takie dowody mają znaczenie w sądzie?” - pisze Paulina [LIST]

LIST OD CZYTELNICZKI

Droga Redakcjo,

Jeszcze kilka miesięcy temu byłam przekonana, że moje małżeństwo jest stabilne. Nie idealne - jak każde - ale normalne. Praca, dom, codzienne sprawy. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że będę musiała sprawdzać telefon męża albo analizować jego zachowanie.

Zaczęło się niewinnie. Coraz częściej chował telefon, zmieniał hasła, reagował nerwowo, gdy ktoś do niego pisał. Tłumaczył, że to „sprawy służbowe”. Aż pewnego dnia, zupełnie przypadkiem, zobaczyłam na jego telefonie powiadomienie z aplikacji Tinder.

Byłam w szoku. Okazało się, że mąż ma aktywne konto, zdjęcia, opis, prowadzi rozmowy z innymi kobietami. Zrobiłam screeny - profilu, wiadomości, dopasowań. Nie były to jeszcze spotkania „na żywo”, ale rozmowy były jednoznaczne. Flirt, sugestie, umawianie się.

Gdy go skonfrontowałam, usłyszałam, że „to tylko aplikacja”, „nic się nie wydarzyło” i że „przesadzam”. Ale ja czuję się zdradzona. Dla mnie samo szukanie innych kobiet w taki sposób to już przekroczenie granicy.

Jesteśmy w trakcie podejmowania decyzji o rozwodzie. I tu pojawia się moje pytanie: czy takie dowody - screeny z Tindera, rozmowy, aktywny profil - mają jakiekolwiek znaczenie w sądzie? Czy mogą wpłynąć na orzeczenie o winie? A może sąd uzna, że dopóki nie doszło do fizycznej zdrady, to „nic się nie stało”?

Czuję się zagubiona i mam wrażenie, że zdrada dziś wygląda inaczej niż kiedyś — ale boli tak samo.

Paulina

Odpowiedź redakcji

Paulino, to, co opisujesz, nie jest dziś w sądach niczym wyjątkowym. Zdrada coraz rzadziej zaczyna się „w realu”, a coraz częściej w telefonie –-na Tinderze, Instagramie czy Messengerze. I polskie sądy doskonale zdają sobie z tego sprawę.

Po pierwsze warto jasno powiedzieć: zdrada w polskim prawie nie oznacza wyłącznie kontaktu fizycznego. Obowiązek wierności małżeńskiej obejmuje także lojalność, uczciwość i nienaruszanie więzi emocjonalnej. Aktywne konto na aplikacji randkowej, świadome szukanie innych kobiet, flirtowanie i prowadzenie rozmów o charakterze intymnym może zostać uznane za zdradę emocjonalną.

Po drugie - screeny z Tindera mogą być dowodem w sądzie, ale pod pewnymi warunkami. Muszą jednoznacznie wskazywać, że konto należało do Twojego męża (np. zdjęcia, dane, treść rozmów) i nie mogą być pozyskane w sposób nielegalny. Jeśli masz dostęp do telefonu bez łamania zabezpieczeń, a rozmowy były widoczne - sądy co do zasady dopuszczają takie dowody.

Po trzecie - sąd zawsze patrzy na całość sytuacji, a nie na jeden zrzut ekranu. Liczy się to, czy działania męża:

  • były świadome i powtarzalne,

  • naruszały Twoje zaufanie,

  • przyczyniły się do rozpadu małżeństwa,

  • miały wpływ na więź emocjonalną i poczucie bezpieczeństwa w związku.

W praktyce wiele spraw rozwodowych kończy się orzeczeniem o winie właśnie na podstawie takich dowodów - zwłaszcza gdy Tinder nie był „żartem”, ale realnym poszukiwaniem relacji.

Na koniec ważna rzecz: to, że coś działo się w sieci, nie czyni tego mniej bolesnym ani mniej istotnym prawnie. Dla sądu liczy się skutek - a jeśli zaufanie zostało zniszczone, a małżeństwo się rozpadło, takie zachowania mają znaczenie.

Jeśli myślisz o rozwodzie z orzekaniem o winie, warto uporządkować dowody i skonsultować je z prawnikiem przed złożeniem pozwu. To pozwoli spokojnie ocenić, jak silną masz pozycję.

Redakcja

Informacja redakcyjna

Powyższy materiał ma charakter informacyjny i ogólny.

Nie stanowi porady psychologicznej ani terapeutycznej i nie może zastąpić indywidualnej konsultacji ze specjalistą zdrowia psychicznego.

Każda sytuacja emocjonalna i rodzinna może mieć wiele ukrytych kontekstów, które wpływają na interpretację problemu.

W przypadku silnych napięć, długotrwałego stresu lub trudnych relacji warto skorzystać z pomocy psychologa lub terapeuty, który oceni sytuację indywidualnie.

Kluczowe Punkty
  • Zdrada emocjonalna obejmuje nie tylko fizyczny kontakt, ale także flirty i aktywność w aplikacjach randkowych
  • Screeny z Tindera mogą stanowić dowód w sprawie rozwodowej, jeśli zostały zdobyte legalnie
  • Sąd ocenia całokształt zachowań – powtarzalność, intencję, wpływ na więź i rozpad małżeństwa
  • Coraz więcej rozwodów z orzeczeniem o winie zapada na podstawie dowodów z internetu
  • Przed pozwem warto skonsultować się z prawnikiem i uporządkować materiał dowodowy
Zostań z nami