W czasach PRL-u był to jeden z najpopularniejszych sposobów na zdobycie wymarzonego auta – dziś może oznaczać realne pieniądze. Choć minęły dekady, wiele osób nadal posiada te dokumenty, nie zdając sobie sprawy, że mogą mieć one niemałą wartość.
Oszczędzanie na książeczkach samochodowych
W latach 70. i 80. wielu Polaków marzyło o własnym samochodzie. Najczęściej wybór padał na popularne wówczas modele: Fiata 126p – tzw. "Malucha" lub FSO 125p, znanego jako "Duży Fiat".
Zakup auta odbywał się jednak na innych zasadach niż dziś. W tamtym czasie jednym z głównych sposobów gromadzenia środków na wymarzony pojazd było zakładanie książeczek oszczędnościowych samochodowych w Banku PKO BP.
"W 1973 r. PKO uruchomiła specjalny program sprzedaży maluchów. Posiadacze książeczek oszczędnościowych wpłacali na nie raty, a gdy zebrała się tam cała suma, nabywali prawo do odbioru samochodu. Jednak ze względu na ogromne zainteresowanie kolejność wydawania fiatów 126p była ustalana na podstawie losowania" - czytamy na stronie PKO BP.
Książeczki oszczędnościowe "F"
Bank PKO BP wprowadził w latach 70. specjalne książeczki oszczędnościowe oznaczone literą „F”, które umożliwiały systematyczne odkładanie pieniędzy na zakup popularnych modeli samochodów – Fiata 126p lub FSO 1500 (tzw. „dużego Fiata”).
Aby przystąpić do programu, należało dokonać wpłaty początkowej w wysokości co najmniej 5 tysięcy złotych oraz zadeklarować planowany termin odbioru auta. Na podstawie tych danych bank wyliczał harmonogram wpłat oraz ustalał końcową cenę pojazdu.
"Kolejki, jak ta w oddziale PKO w Katowicach, ustawiały się od pierwszych dni przyjmowania przedpłat. Po podpisaniu umowy na książeczkę oszczędnościową „F” (jak fiat 126p) należało wpłacić min. 5 tys. zł i zadeklarować rok odbioru auta. Od tego zależały wysokość rat i cena końcowa samochodu, wkład był bowiem oprocentowany." - czytamy na stronie banku.
Wiele osób nie doczekało się odbioru samochodu
Między rokiem 1977 a 1980 wystawiono aż 272 tysiące książeczek oszczędnościowych, które miały pomóc obywatelom w uzbieraniu kwoty na zakup samochodu. Środki odkładane na specjalnych kontach miały służyć zakupowi:
-
Fiata 126p (Maluch)
-
FSO 125p (Duży Fiat)
Niestety, realia PRL-owskiej gospodarki – ograniczona podaż pojazdów, problemy z dostępnością i dewaluacja pieniądza – sprawiły, że wielu posiadaczy książeczek nigdy nie doczekało się odbioru samochodu, mimo że środki zgromadzone na rachunku wciąż widniały.
Można ubiegać się o rekompensatę od państwa
Zgromadzone pieniądze z czasem traciły na wartości, a sama możliwość realizacji książeczki na zakup auta przepadła. W związku z tym, w ramach rekompensaty za niewykorzystane książeczki, państwo zobowiązało się do wypłaty świadczenia pieniężnego dla osób, które nie mogły zrealizować swojego prawa do zakupu pojazdu.
Po dewaluacji wartość zgromadzonych środków straciła na wartości.
Od kilku lat posiadacze tych książeczek mogą ubiegać się o rekompensatę wypłacaną przez Skarb Państwa.
27 tys. złotych rekompensaty
W pierwszym kwartale 2025 roku wysokość rekompensat to:
- 19 391 złotych – książeczka na Fiata 126p,
- 27 479 złotych – książeczka na FSO 1500.
Kwoty rekompensat zmieniają się co kwartał (zmiana 4 razy w roku).
Najnowsze stawki zostaną opublikowane 1 kwietnia 2025 roku.
Jak złożyć wniosek?
Wnioski można składać w oddziałach PKO BP, które obsługują sprawy związane z książeczkami samochodowymi. Wymagane są:
-
oryginał książeczki,
-
dokument tożsamości,
-
w przypadku spadkobierców – dodatkowo: odpis aktu zgonu i dokumenty potwierdzające prawo do spadku.
Proces weryfikacji może potrwać kilka tygodni, a decyzje wydawane są indywidualnie po analizie dokumentów.
Ważne informacje
-
Rekompensata ma charakter jednorazowy,
-
Świadczenie nie podlega opodatkowaniu,
-
Nie ma określonego końcowego terminu na złożenie wniosku, ale warto to zrobić wcześniej – ze względu na możliwe zmiany legislacyjne.