Droga Redakcjo,
Mam 65 lat i od dawna nie czuję się szczęśliwa w moim małżeństwie. Kiedyś myślałam, że to tylko kryzys, że wszystko minie, ale lata mijały, a my z mężem coraz bardziej się od siebie oddalaliśmy. Teraz jesteśmy dla siebie jak współlokatorzy, może nawet obcy ludzie. Nie ma między nami ani miłości, ani bliskości, ani nawet zwykłej, serdecznej rozmowy.
Przez długi czas tłumaczyłam sobie, że tak po prostu wygląda życie – że po tylu latach bycia razem nie można już oczekiwać wielkich uczuć. „Miłość przemija, zostaje przyzwyczajenie” – powtarzała mi matka, kiedy jeszcze żyła. Tylko czy życie na przyzwyczajeniu to naprawdę życie?
Moje dzieci są dorosłe, mają swoje rodziny, swoje sprawy. Czasem mnie odwiedzają, ale widzę, że jestem dla nich bardziej matką z obowiązku niż kimś, do kogo się tęskni. Może dlatego, że przez lata byłam nieszczęśliwa i nie umiałam im dać tego ciepła, którego sama nie miałam?
Czuję, że jeśli nie odejdę teraz, to już nigdy tego nie zrobię. Ale boję się. Czy w moim wieku można jeszcze zaczynać od nowa? Czy rozwód w wieku 65 lat nie jest absurdem? Czy nie powinnam już po prostu „przeczekać” to, co zostało mi z życia? Ale czy to nie oznaczałoby, że zgadzam się na resztę lat w smutku i pustce?
Czasami myślę, że może jeszcze czeka na mnie coś więcej. Że mogłabym żyć inaczej, oddychać pełną piersią, poczuć radość, znaleźć kogoś, kto mnie zrozumie, albo po prostu cieszyć się samotnością, ale z poczuciem wolności. Tylko czy nie jestem na to za stara?
Proszę, poradźcie mi – czy warto jeszcze zawalczyć o siebie?
Bożena
Czy warto rozwieść się w wieku 65 lat? Odpowiadamy!
Droga Bożeno,
Twoja historia jest przejmująca, ale przede wszystkim pełna nadziei – nawet jeśli teraz jeszcze tego nie dostrzegasz. Nie, nie jesteś za stara na nowe życie! Jeśli czujesz, że tkwisz w małżeństwie, które nie daje Ci szczęścia, to znak, że warto coś zmienić. Życie nie kończy się po 60-tce – ono właśnie może nabierać nowych barw!
Czy rozwód po tylu latach ma sens?
Wiele kobiet w Twojej sytuacji zadaje sobie to pytanie. Odpowiedź brzmi: tak, jeśli to oznacza, że odzyskasz radość i spokój. Wiele osób pozostaje w nieszczęśliwych związkach z przyzwyczajenia, strachu przed samotnością czy opinią otoczenia. Ale czy warto poświęcać swoje lata na życie bez miłości i bliskości?
🔹 Samotność w małżeństwie to nie to samo co samotność w wolności. Jeśli od dawna czujesz się emocjonalnie odseparowana od męża, to tak naprawdę już od dawna jesteś sama. Czy nie lepiej wykorzystać tę samotność jako szansę na coś nowego?
🔹 Czas dla siebie to luksus, na który zasługujesz. Przez lata zajmowałaś się rodziną, dziećmi, dbaniem o dom. Teraz nadszedł czas, by zadbać o siebie. To nie egoizm – to naturalna kolej rzeczy.
Randki po 60-tce? Oczywiście, że tak!
Czy wiesz, że coraz więcej osób w dojrzałym wieku zaczyna nowe związki, poznaje ludzi, odkrywa miłość na nowo? Istnieją nawet specjalne portale randkowe dla seniorów, gdzie ludzie szukają nie tylko miłości, ale i przyjaźni. Wiele osób odnajduje nowe szczęście właśnie po 60-tce!
Nie musisz jednak od razu szukać partnera. Możesz cieszyć się wolnością, podróżować, rozwijać swoje pasje. Możesz po prostu cieszyć się sobą, bez poczucia obowiązku wobec kogoś, kto od dawna nie wnosi w Twoje życie nic pozytywnego.
Czy warto zawalczyć o siebie?
Tak! I to bez żadnych wątpliwości. Nie musisz się tłumaczyć nikomu poza sobą. Masz prawo do szczęścia, niezależnie od wieku. Jeśli czujesz, że rozwód to jedyny sposób, by odzyskać radość życia – idź za tym głosem.
Nie bój się zmian, bo często właśnie one przynoszą największe szczęście. Trzymamy za Ciebie kciuki!
Z serdecznymi pozdrowieniami,
Redakcja Kobiecych Inspiracji
Drogie Czytelniczki i Czytelnicy, jeśli borykacie się z podobnymi dylematami lub innymi problemami, które chcielibyście podzielić się z nami, zachęcamy do napisania na adres kontakt@kobieceinspiracje.pl. Gwarantujemy pełną anonimowość i dyskrecję. Pamiętajcie – nigdy nie jest za późno, by zacząć żyć dla siebie! ❤️