Wysoka cena piękna - najbardziej ZABÓJCZE kosmetyki w historii!

Wysoka cena piękna - najbardziej ZABÓJCZE kosmetyki w historii!
15Sie

Kosmetyki towarzyszą nam, w mniejszym lub większym stopniu na każdym kroku. Samo słowo kosmetyka wywodzi się z greckiego, gdzie "kosmeticos" oznacza upiększający. Udokumentowane informacje o sposobach upiększania ciała sięgają aż do roku 3000 p.n.e. do Starożytnego Egiptu.

Zdjęcie Wysoka cena piękna - najbardziej ZABÓJCZE kosmetyki w historii! #1

Dziś, w czasach, kiedy blogi i urodowe portale mnożą się na pęczki, nadal istnieją kosmetyczne ciekawostki, o których nigdy nie słyszałyśmy. Nic w tym dziwnego, nie każda z nas studiuje encyklopedie kosmetyczne czy biografie wynalazców.

Dajmy się zaskoczyć i poznajmy najciekawsze!

Zdjęcie Wysoka cena piękna - najbardziej ZABÓJCZE kosmetyki w historii! #2

Nieskazitelnie ołowiana cera

Ołów posiada i mało ciekawą historię w kosmetyce. Wchodził na przykład w skład kohlu - czerniącej kredki do oczu. Przede wszystkim używano go jednak do wybielania cery. Za panowania Elżbiety I Tudor popularna stała się biel ołowiana, zwana również bielą wenecką. Puder, którego używano to zbiór substancji silnie toksycznych, w jego skład wchodził właśnie ołów i kwas octowy, które mocno drażniły skórę. Pogoń za urodą kobiety przypłacały problemami zdrowotnymi, gdyż systematycznie się podtruwały. Regularne stosowanie bieli ołowianej prowadziło do utraty włosów i zębów, bólów głowy, mięśni i stawów, nudności i krwotoków, problemów z płodnością i uszkodzeń narządów wewnętrznych. W wyniku stosowania tego pudru niejednokrotnie blade piękności umierały.

Zdjęcie Wysoka cena piękna - najbardziej ZABÓJCZE kosmetyki w historii! #3

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/El%C5%BCbieta_I_Tudor

Z połyskiem rtęci

Rtęć była bardzo popularna w kosmetyce - używano jej do rozjaśniania przebarwień. Częste stosowanie jej, czasami z równie toksycznym antymonem, powodowało utratę włosów i zębów, bóle głowy i bezsenność. Zwłaszcza XVIII-wieczne Francuzki lubowały się w rtęci i bieliły twarze podkładem, którego pigmentem był siarczek rtęci zwany cynobrem. W rzeczywistości toksyczna rtęć wnikała do ich krwiobiegu powodując przebarwienia czy złuszczanie skóry i trzeba było skórę pokrywać kolejną warstwą kosmetyków. Cena była wysoka, ale delikatny połysk na bazie rtęci zapewniał pożądany efekt młodości i promiennej skóry.

Zdjęcie Wysoka cena piękna - najbardziej ZABÓJCZE kosmetyki w historii! #4

Toksyczna depilacja

Aby pozbyć się niechcianego owłosienia kobiety używały silnie toksycznego talu - pierwiastka odkrytego w 1861 roku. Stosowano go, jako lekarstwo na choroby weneryczne, grzybicę, dyzenterię i gruźlicę. Jego skutek uboczny zauważony podczas leczenia grzybicy skóry sprawił, że zaczęto stosować go do depilacji.

Panie miały jednak inną opcję, nie mniej niebezpieczną – proponowano im, bowiem zabiegi leczące trądzik i egzemę, których efektem ubocznym była utrata owłosienia … w miejscu naświetlania promieniami rentgena. Zdesperowane kobiety naświetlały się godzinami, a razem z włosami odchodziły im często płaty skóry i pękały naczynka.

Kąpiele w arszeniku

Cudownie gładką i jasną cerę gwarantował kobietom arszenik. Silnie toksyczny związek niszczył, bowiem czerwone krwinki. Zapewniał w ten sposób pożądaną mleczno-białą skórę, ale używanie go prowadziło do śmierci. Nie wszyscy jednak o tym wiedzieli, co wykorzystała w XVII wieku Giulia Tofana, która zarobiła fortunę na sprzedaży arszenikowego produktu o nazwie "Aqua Tofana".

Na przełomie XIX i XX wieku produkty na bazie arszeniku zalały rynek amerykański, gdyż uznawano je za bezpieczne w stosowaniu. Szybko jednak okazało się, że regularne używanie arszeniku powoduje uszkodzenia nerek, utratę włosów, krwotoki, ślepotę, choroby skóry, a nawet bielactwo.

Są również doniesienia o Czeszkach regularnie kąpiących się w wodach o wysokim stężeniu arsenu, dzięki którym ich skóra była idealnie biała.

Zdjęcie Wysoka cena piękna - najbardziej ZABÓJCZE kosmetyki w historii! #5

Maseczka z radu na promienną cerę

„W energii radu kryje się tryskająca fontanna młodości i piękna!” - głosiła reklama kosmetyków Radior z 1918 roku. Odkrycie radu w 1898 przez Marię i Piotra Curie zostało wykorzystane przez producentów kosmetyków, którzy przedstawili propozycje nowych zastosowań promieniotwórczych pierwiastków.

We Francji powstała marka Tho-Radia, której produkty zawierały radioaktywny chlorek toru i bromek radu. Kosmetyki miały zapewnić jędrną skórę, szczupłą figurę, usunięcie niedoskonałości, promienną i młodą cerę.

W latach 20. i 30. XX wieku produkty na bazie pierwiastków promieniotwórczych obejmowały już całą gamę kosmetyków. Te substancje można było znaleźć nawet w produktach dla dzieci, czekoladzie, prezerwatywach czy papierosach. W rzeczywistości promienna cera okupiona była problemami zdrowotnymi jak anemia, wymioty, wewnętrzne krwotoki, guzy, i a nawet nowotwory.

Zdjęcie Wysoka cena piękna - najbardziej ZABÓJCZE kosmetyki w historii! #6

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Sk%C5%82odowska-Curie

Włosy żelazkiem czesane

Pierwsze zabiegi trwałej ondulacji włosów przeprowadzano już w roku 1906. Stylizacja trwała około 12 godzin i wykonywano ją za pomocą żelazek. Częstym efektem ubocznym były przypalenia włosów, ale trwałą na zimno odkryto dopiero 21 lat później, więc Panie dzielnie to znosiły.

Zdjęcie Wysoka cena piękna - najbardziej ZABÓJCZE kosmetyki w historii! #7

Współczesne zagrożenia

Współczesne trendy w kosmetyce nie różnią się bardzo od tego, o czym czytamy. Dziś również ostrzykujemy skórę, poddajemy się zabiegom z użyciem lasera, nakładamy wiele produktów trujących i rakotwórczych. W kosmetykach do dziś obecne są substancje takie jak formaldehyd, ołów, rtęć.

Zdjęcie Wysoka cena piękna - najbardziej ZABÓJCZE kosmetyki w historii! #8

Czy możemy ufać koncernom, że ich produkty są, zatem bezpieczne?

następna inspiracja
Zobacz nasze filmy:
SKOMENTUJ
następna inspiracja
ZOBACZ RÓWNIEŻ