You are currently viewing Capsule wardrobe – szafa kapsułowa, czyli jak zrobić porządek w swojej garderobie
szafa kapsułowa, szafa w pigułce, capsule wardrobe - co to jest, jak stworzyć idealną garderobę

Capsule wardrobe – szafa kapsułowa, czyli jak zrobić porządek w swojej garderobie

Porządki wiosenne macie już pewnie daaawno za sobą, ale czy przy okazji robiliście też porządek w szafie? 🙂 Dzisiaj chciałabym zająć się właśnie tematem ciuchów. 🙂 Blogerką modową na pewno nie zostanę, bo daleko mi do najnowszych trendów, ale i tak lubię dobrze wyglądać (jak chyba większość z nas :)). Dlatego postanowiłam bliżej przyjrzeć się idei szafy kapsułowej.

Na początek odpowiedzcie sobie na kilka pytań:

  • Czy otwierając rano szafę myślicie „nie mam się w co ubrać”, mimo że wysypuje się z niej góra ubrań?
  • Czy w swojej garderobie macie pełno ubrań, w których nie chodzicie?
  • Nie możecie znaleźć własnego stylu?
  • A może nie lubicie robić zakupów ubraniowych?
  • Albo wręcz przeciwnie – wydajecie za dużo na ubrania i chcecie to zmienić?

Jeśli na którekolwiek z pytań odpowiedzieliście „tak”, to może rozwiązaniem będzie zastosowanie się do zasad capsule wardrobe. 🙂

szafa kapsułowa, szafa w pigułce, capsule wardrobe - co to jest, jak stworzyć idealną garderobę
szafa kapsułowa, szafa w pigułce, capsule wardrobe - co to jest, jak stworzyć idealną garderobę

Co to jest Szafa kapsułowa?

Capsule Wardrobe, czyli szafa kapsułowa lub szafa w kapsułce, to idea, która zakłada że powinniśmy mieć w szafie tylko te ubrania, które lubimy i nosimy oraz takie, które do siebie pasują, w których dobrze się czujemy i dobrze wyglądamy. Jest to idealna garderoba dla minimalistek, ale również dla tych, którzy po prostu chcą pozbyć się nadmiaru ubrań, znaleźć swój styl i uporządkować swoją garderobę.

Jak się za to zabrać?

Na Pintereście możecie znaleźć tysiące artykułów dotyczących capsule wardrobe. Niektóre z nich mówią dokładnie ile powinno się mieć rzeczy w szafie. 3 koszulki, 2 swetry, 2 pary spodni i sukienka. No jak dla mnie nie da rady. 😉 Nie sugerowałabym się konkretnymi liczbami, ale po prostu samą zasadą, że lepiej mieć mniej rzeczy, ale takich w których na prawdę chodzimy.

Nawet w szafie działa zasada Pareto – przez 80% czasu nosimy na sobie jedynie 20% ubrań, które posiadamy. Dlatego na początek wielkie porządki – oddajcie lub sprzedajcie rzeczy, których nie lubicie lub po prostu nie nosicie.

Uwierzcie mi, że jeśli nie ubraliście czegoś przez cały rok, to na pewno nie zaczniecie tego nagle nosić codziennie. 😉 Mi samej czasem ciężko było zastosować się do tej zasady, no bo przecież ta bluzka jest taka ładna, na pewno się przyda, ale powoli sama doszłam do tego, że i tak mi ona do niczego nie pasuje i nie warto tracić miejsca na coś, co MOŻE kiedyś założę. 😉

Jeśli macie problem z pozbyciem się nienoszonych rzeczy, możecie zrobić sobie mały eksperyment. Ubrania, które według Was na pewno kiedyś założycie, ale nie miałyście ich na sobie ponad rok, włóżcie do pudła/worka i schowajcie gdzieś, gdzie nie zaglądacie na co dzień (np. do piwnicy :)). Podczas następnych porządków wyciągnijcie pudło i zobaczcie co w nim jest. Założę się, że nawet nie będziecie pamiętać, że takie rzeczy gdzieś tam były. I pewnie przez cały ten czas nie myślałyście, aby je założyć. U mnie tak to właśnie wyglądało. 😉 I po tym czasie mogłam bez wyrzutów sumienia się ich pozbyć.

Po odgraceniu szafy z niepotrzebnych rzeczy wybierzcie kilka tych najbardziej ulubionych. Takich, które zakładacie w pierwszej kolejności, bez namysłu i takie, w których czujecie się dobrze i ładnie wyglądacie. 🙂 Już na tym etapie widzicie mniej więcej jaki macie styl, jakie kolory lubicie i jakie do Was pasują. To już bardzo dobra podstawa do stworzenia kapsułowej szafy. 🙂

Jak stworzyć własną Capsule Wardrobe?

Czas na skompletowanie takiej szafy kapsułowej, która pozwoli Wam bez namysłu wyciągnąć z szafy rzeczy, które będą do siebie pasować i w których będziecie czuć się dobrze.
Najlepiej weźcie do ręki kartkę papieru i zanotujcie sobie Wasze pomysły.

  1. Po pierwsze – kolory bazowe. Czarny, biały, szary, granatowy, beżowy. Te kolory będą pasować do wszystkiego.
    W internecie istnieje mnóstwo zasad co do ilości wybranych przez nas kolorów bazowych. Znów uważam, żeby nie sugerować się konkretnymi liczbami, a wybrać po prostu te kolory, które nosimy i lubimy. 🙂
    U mnie są to czarny, biały, szary i granatowy. Zapiszcie sobie Wasze kolory bazowe.
  2. Po drugie – dobieramy kolory dodatkowe. Takie, które lubimy i w których dobrze wyglądamy. U mnie jest to ciemna zieleń i fiolet. Zapiszcie swoje kolory na kartce.
  3. Po trzecie – zainspirujcie się. Nie jest to oczywiście obowiązkowy punkt, ale jeśli nie macie pomysłu na swój styl, może warto wejść na strony kilku sklepów i zobaczyć co nam się podoba. Przeglądnąć jakieś magazyny, blogi modowe czy Instagrama. Wiele inspiracji znajdziecie również na Pintereście pod hasłem „capsule wardrobe”. Ja sama mam taką specjalną tablicę na szafowe inspiracje. 😉
  4. Po czwarte – tworzymy naszą szafę kapsułową.
    Najprościej zapisać sobie na kartce kategorie:

    • topy,
    • koszulki, T-shirty,
    • koszule,
    • krótkie spodenki,
    • spodnie, legginsy,
    • spódniczki,
    • sukienki,
    • swetry, bluzy,
    • okrycia wierzchnie,
    • możecie jeszcze dodać buty, torebki i dodatki (apaszki, kapelusze, itp.).

    W każdej kategorii przydadzą nam się rzeczy, które będą tworzyć bazę. Będą to proste kroje w naszych bazowych kolorach (poniżej znajdziecie trochę przykładów). Będzie można z nich stworzyć prosty strój na co dzień jak i elegancki strój na wyjście.

    Ubrania które już macie w szafie, wpiszcie do odpowiedniej kategorii. Następnie dopiszcie czego Wam jeszcze brakuje.

    Jak pierwszy raz zrobiłam sobie taką listę, byłam przerażona ilością rzeczy, które już mam (tych już po odrzuceniu tych nienoszonych ;)). Wydawało mi się, że mam kilka bluzek na krzyż, no i ciągle nie mam się w co ubrać. 😉 Ta lista jeszcze bardziej uświadomiła mi w ilu rzeczach faktycznie chodzę, a w ilu nie.

  5. Po piąte – kompletujemy naszą szafę, czyli dokupujemy to czego nam brakuje. Oczywiście bez pośpiechu. Ja większość ubrań kupuję przez internet i przeważnie czekam na promocje. 🙂
    Zapiszcie sobie na osobnej kartce, w kalendarzu lub aplikacji te ubrania, które chcecie dokupić. Zróbcie to w takim miejscu, aby mieć do tej listy łatwy dostęp gdy będziecie na przykład szły na zakupy.
    Wiedząc dokładnie czego potrzebujemy, możemy na prawdę dużo zaoszczędzić.

Przykładowa Capsule Wardrobe

Przygotowałam dla Was przykładową listę rzeczy, które mogą znaleźć się w każdej szafie.
Może i Wam niektóre przypadną do gustu. Inspirujcie się. 🙂
Poniżej znajdziecie też linki do sklepów z rzeczami ze zdjęć lub podobnymi.

Przykładowa szafa kapsułowa, szafa w pigułce, capsule wardrobe

Tak wygląda przykładowa, bazowa szafa w pigułce.

Jak widzicie tworząc ten przykład opierałam się głównie na kolorach bazowych i klasycznych krojach – mając takie rzeczy w szafie, nie mam problemu z szybkim wybraniem ładnego stroju, bo wszystko do siebie pasuje i wygląda na Was dobrze. 🙂

Jakie są plusy Szafy Kapsułowej?

  • Odnajdujesz swój styl – wybierając te rzeczy, które na prawdę lubisz i czujesz się w nich komfortowo, po jakimś czasie zaczynasz dostrzegać wzór.
  • Kontrolujesz wydatki na ubrania – wiesz dokładnie czego potrzebujesz, a co już masz w szafie. Chcąc zrobić spontaniczne zakupy, spójrz na swoją listę z rzeczami, które chcesz zakupić i zastanów się czy na pewno potrzebujesz tej nowej rzeczy. Mając taką listę łatwiej też wyszukać promocję na konkretny ciuch.
  • Nie marnujesz czasu – ani na stanie rano przy szafie i myślenie typu „nie mam się w co ubrać”, ani na bezsensowne chodzenie po galerii.

Jakie są minusy szafy kapsułowej?

Niektórzy mogą powiedzieć, że to przecież nuda. Same rzeczy bez wyrazu, zwykłe szare bluzki i jeansy. Nuda, nuda, nuda.
Wydaje mi się jednak, że jak weźmiemy kilka osób, które stworzyły swoją prostą szafę w kapsułce, to i tak każda z nich będzie inna. Różny krój ubrań, różne kolory dodatkowe, no i przeróżne dodatki! Nawet w takiej prostej kapsułowej szafie można zaszaleć. 😉

szafa kapsułowa, szafa w pigułce, capsule wardrobe - co to jest, jak stworzyć idealną garderobę

Dlaczego ja postanowiłam zastosować u siebie Capsule Wardrobe?

Bardzo daleko mi do modelki blogowej i nigdy nie przywiązywałam większej uwagi do stylu, mimo że lubię wyglądać dobrze.
Przez lata też gromadziły się w mojej szafie rzeczy, które kupiłam pod wpływem chwili i potem założyłam je dosłownie kilka razy.
Chciałam zrobić z tym wszystkim porządek, znaleźć styl, w którym czuje się dobrze i nie zastanawiać się co ranek „co ja mam znowu ubrać”. 🙂

Jak wygląda moja szafa kapsułowa?

Szafę kapsułkową próbuje poskładać już od prawie 3 lat. Pewnie wyda Wam się to sporo czasu, ale wyrzucanie rzeczy wcale nie jest dla mnie takie proste. 😉 Podczas pierwszego porządkowania poszło kilka worków ubrań do oddania, a i tak sporo zostało. To jest niesamowite ile człowiek potrafi gromadzić w szafie nienoszonych rzeczy. 😉
Pewnie niektórym ten proces pójdzie dużo szybciej – ja nie umiałam pozbyć się niektórych rzeczy od tak, od razu. 😉

Dopiero po czasie zaczęłam też dostrzegać co faktycznie mi się podoba i jakie kolory do mnie pasują.

Cały czas mam listę rzeczy, które jeszcze muszę dokupić. Chce jednak, aby te rzeczy były dokładnie takie jak sobie wymarzyłam, a takie rzadko znajduje się w sklepie. 😉 Często, jak mam już coś upatrzonego, czekam na jakąś promocję i przez to wszystko kompletowanie szafy trochę trwa. 🙂

Ważne jest jednak to, że mam w szafie coraz mniej niepotrzebnych rzeczy, których i tak nie noszę. Za to znajdują się w niej te, które noszę, lubię i wyglądam w nich dobrze.
Oczywiście nie trzymam się mocno zasad co do ilości konkretnych rzeczy, tak jak pisałam już wcześniej. Zdarzają się też w mojej szafie ciuchy w innych kolorach niż te przedstawione wyżej, na przykład mam letnią żółtą sukienkę, czy jasno różowy przewiewny top, ale są to rzeczy, które uwielbiam i w których często chodzę. Nie dajmy się zwariować ani w jedną, ani w drugą stronę. 🙂
Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda mój styl, co lubię i co mam w mojej szafie kapsułowej – dajcie znać. 🙂

A Wy jak radzicie sobie z nadmiarem ubrań? Słyszałyście wcześniej o szafie kapsułowej? Może i Wy znajdziecie w tych zasadach coś, co pozwoli Wam się zorganizować i stworzyć swoją idealną garderobę. 🙂

Ten post ma 12 komentarzy

  1. Niezbędnik Domowy

    Pomocne w kompletowaniu szafy kapsułowej może być wyzwanie 7 ubrań w 7 dni (http://niezbednik-domowy.pl/wyzwanie-7-ubran-w-7-dni/) – ja w ten sposób zauważyłam w czym najczęściej chodzę a dzięki zdjęciom wiem, co leży dobrze a w czym wyglądam fatalnie – polecam wypróbować 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    1. Edyta Subik

      Dla tych bardziej niezdecydowanych na pewno takie wyzwanie się przyda 🙂
      Dzięki i pozdrawiam 🙂

  2. Kurczę, napracowałaś się przy tym wpisie, szacunek! Już kiedyś czytałam o szafie kapsułowej ale jakoś nie odczułam potrzeby wprowadzenia jej w życie. Nie mam zbyt wielu ubrań, nie wysypują mi się z szafy i raczej nie mam odwiecznego dylematu „w co się ubrać”. Na razie daję radę, więc w kapsułową szafę jednak się nie będę bawić 🙂

    1. Edyta Subik

      Dzięki! 🙂
      To super, że nie masz tego problemu, można nawet powiedzieć, że masz już swoją kapsułkową szafę 😉 To jest opcja zdecydowanie dla tych, którzy mają tych rzeczy za dużo i nie mogą się w tym odnaleźć 🙂

      1. Czyli… Miałam szafę kapsułową jeszcze zanim to było modne? Hmmm, czyli to ja wyznaczyłam ten trend 😀

        1. Edyta Subik

          No widzisz! Przynajmniej wiem komu dziękować za ten trend 😉
          W sumie większość rzeczy już kiedyś ktoś wymyślił, ale teraz przypisuje się im fajne nazwy 🙂 Ale jak trend jest przydatny to ja jestem za 🙂

  3. Problem z pozbywaniem się ubrań znam bardzo dobrze. O tak, pakuję w karton i wynoszę do piwnicy, bo może się jeszcze zdecyduję, ale odsiew, który robię po roku jest minimalny. Myślę, że u mnie sprawdzi się jednak metoda szybkich decyzji – co z oczu to z serca 🙂 Idea szafy w kapsułce jest wspaniała. Ile czasu i miejsca zaoszczędzone! Edyto, biorę się za to 🙂

    1. Edyta Subik

      Super! trzymam mocno kciuki 🙂
      Pozbywanie się rzeczy jest trudne, ale mi daje ogromną ulgę. Przecież i tak ich nie noszę, a może ktoś inny skorzysta? W szafie więcej miejsca i same rzeczy, które na prawdę lubię. Same plusy 😉

  4. Aniu

    Świetnie przygotowany wpis, chętnie zobaczę zestawienia 🙂

  5. Tośka

    Świetna idea, na którą wpadłam nie tak dawno i stwierdziłam, że muszę ją zastosować także u siebie! Ubrania oddałam w akcji pomaganie przez ubranie – tak by przydały się innym, a mi nie zalegały w szafie bo i tak już ich nie noszę. Choć przyznam były zawahania.. czy oby na pewno to oddać? Pozdrawiam

    1. Edyta Subik

      Super! Dokładnie tak jak mówisz, po co mają zalega w szafie, skoro komuś mogą się przydać 🙂 I ja też mam takie zawahania i faktycznie niektóre rzeczy odkładam na „a może jeszcze założę”, ale po jakimś czasie widzę, że nic z tego i bez bólu oddaję 🙂
      Pozdrawiam!

Dodaj komentarz